Reklama

Reklama

Manchester United - PSG 1-3 w piątej kolejce Ligi Mistrzów

PSG pokonał na wyjeździe Manchester United 3-1 w meczu piątej kolejki Ligi Mistrzów. "Czerwone Diabły" przegrały dopiero drugi raz w historii z francuskim zespołem w europejskich pucharach na Old Trafford. Sytuacja w grupie H jest bardzo ciekawa, ponieważ trzy drużyny mają po dziewięć punktów.

PSG przystępowało do środkowego meczu, znając wynik pojedynku Istanbul Büyükşehir - RB Lipsk (3-4). Paryżanie wiedzieli więc, że nie mogą sobie praktycznie pozwolić na stratę punktów.

Reklama

I od początku spotkania na Old Trafford zarysowała się przewaga gości. Podopieczni Thomasa Tuchela na prowadzenie wyszli w szóstej minucie. Kylian Mbappe wymienił piłkę z Neymarem, potem Francuz dośrodkował, a piłka jeszcze po rykoszecie trafiła do wbiegającego Brazylijczyka, który z dość ostrego kąta zaskoczył Davida de Geę.

PSG grało lepiej, ale więcej goli nie strzeliło. W 22. minucie doszło do spięcia Freda z Leandrem Paredesem, a piłkarze obu drużyn doskoczyli do siebie. O co poszło? Brazylijczyk przystawił głowę do głowy Argentyńczyka, a ten padł na murawę jak rażony piorunem. VAR sprawdzał, czy Fredowi należy się czerwona kartka, sędzia Daniel Orsato poszedł oglądać sytuację na monitorze, ale w końcu pokazał tylko żółtą kartkę.

Od tego momentu lepiej spisywały się "Czerwone Diabły". Do wyrównania doprowadziły w 33. minucie. Strzał Anthony'ego Martiala Keylor Navas sparował do boku, tam piłkę przejął Aaron Wan-Bissaka, wycofał do Marcusa Rashforda, który uderzył, a tor lotu piłki zmienił Danilo, więc bramkarz PSG nie miał żadnych szans (strona internetowa UEFA bramkę przyznała jednak Anglikowi).

W 49. minucie gospodarze powinni prowadzić 2-1. Szybkie wyjście, Rashford dośrodkował z prawej strony, a niepilnowany Martial fatalnie spudłował z pola karnego, przenosząc piłkę wysoko nad poprzeczką.

Osiem minut później kolejna świetna okazja dla Manchesteru United. W końcu pokazał się Edinson Cavani. Urugwajczyk, który przed sezonem przeszedł z PSG właśnie na Old Trafford, lobował Navasa z około 20 metrów, ale piłka trafiła w poprzeczkę. Jeszcze dobijał Martial, ale został zablokowany przez Marquinhosa.

Właśnie Marquinhos miał potem dobrą okazję, po dośrodkowaniu Neymara, ale piłka po jego uderzeniu głową przeszła tylko po poprzeczce.

To jednak goście ponownie objęli prowadzenie w 69. minucie. Wprowadzony Ander Herrera oddał nieudany strzał, piłka trafiła do Abdou Diallo, który odbił ją, ale tak szczęśliwie, że dotarła ona do Marquinhosa, a ten z bliska pokonał de Geę.

Chwilę później kolejny cios dla MU. Z boiska wyleciał Fred, który zaatakował Herrerę. Tym razem sędzia Orsato nie miał wątpliwości i wysłał Brazylijczyka do szatni.

"Czerwone Diabły" próbowały zmienić wynik, ale nadziewały się na kontry. W 89. minucie zmarnował ją Mbappe, który przebiegł przebiegł prawie całe boisko, ale minimalnie przestrzelił. Neymar miał pretensje do kolegi, że nie dostał podania.

W pierwszej minucie doliczonego czasu gry PSG strzeliło jednak trzeciego gola. Akcję rozpoczął i skończył Neymar. Brazylijczyk najpierw podał do Mbappe, który jeszcze znalazł Rafinhę, ten podał do niepilnowanego Neymara, a napastnik trafił do siatki.

Manchester United przegrał na Old Trafford dopiero drugi raz w 16. starciu z francuskim zespołem w europejskich pucharach. Poprzednio pokonał ich w "Teatrze marzeń" również zespół PSG, w lutym 2019 roku.

Po pięciu kolejkach trzy zespoły w grupie H mają po dziewięć punktów: Manchester United, PSG i RB Lipsk.

8 grudnia PSG zagra z Istanbul Basaksehir, a RB Lipsk z Manchesterem United.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy H

Paweł Pieprzyca

Dowiedz się więcej na temat: Manchester United | Paris Saint-Germain | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama