Los znów nie był łaskawy dla Arsenalu. 3:1 w półfinale, to był pokaz mocy
Piłkarze Arsenalu w całej swojej historii już kilkukrotnie mieli okazję do tego, aby wznieść w powietrze europejskie trofeum. Oprócz Pucharu Zdobywców Pucharu z sezonu 1993/1994, ani razu im się nie udało. Na finał Ligi Mistrzów czekają już 20 lat i blisko osiągnięcia celu byli w poprzednim sezonie. Wtedy jednak Paris Saint-Germanin dało popis i ograło "Kanonierów", by kilka tygodni później zdobyć puchar Champions League. Teraz Londyńczycy znów powalczą o wielki finał, ale z Atletico.

Do tej pory Arsenal tylko raz miał realną szansę sięgnąć po Ligę Mistrzów. Było to w sezonie 2005/2006, kiedy to "The Gunners" zameldowali się w finale i starli się z FC Barceloną. Mecz na Stade de France rozpoczął się dla nich kapitalnie, bo od gola Sola Campbella. Ostatecznie to jednak "Barca" opuściła francuski obiekt z pucharem, wygrywając 2:1 - po golach Samuela Eto'o i Juliano Belletiego.
Na kolejny półfinał Champions League przyszło im czekać jedynie 3 lata, jednak tam w dwumeczu lepszy okazał się Manchester United (porażki 0:1 i 1:3). Po tym spotkaniu nadeszły chude lata dla kibiców "Kanonierów".
Dopiero w sezonie 2023/2024 Arsenal na dobre wrócił do Ligi Mistrzów, kończąc wtedy bój na ćwierćfinale z Bayernem Monachium (2:2 i 0:1). W poprzednim sezonie z kolei Londyńczykom znów udało się dojść do półfinału, ale znów musieli uznać wyższość rywala - tym razem PSG, czyli późniejszego triumfatora rozgrywek.
W pierwszym meczu, na Emirates Stadium jedynego gola zdobył Ousmane Dembele, ustalając wynik starcia już w 4. minucie. Dzieła zniczenia ekipa Luisa Enrique dokonała na Parc des Princes.
W 27. minucie gola strzelił Fabian Ruiz, a na 18 minut przed końcem spotkania Achraf Hakimi wyprowadził nokautujący cios, po którym paryski obiekt oszalał. Bukayo Saka co prawda strzelił bramkę na 2:1 (3:1 w dwumeczu) już 4 minuty później, ale niczego to nie zmieniło. Arsenal mógł być pozbawiony marzeń już wcześniej, jednak w 69. minucie rzutu karnego nie wykorzystał Vitinha.
To był kolejny raz w historii, kiedy kibice Arsenalu byli wystawieni na ciężką próbę i musieli pogodzić się z tym, że do domu wrócą bez upragnionego trofeum. W sezonie 2018/2019 mogli sięgnąć po Ligę Europy, jednak wtedy bezlitosna była dla nich Chelsea, która wygrała w Baku aż 4:1.
Również w poprzednim stuleciu Arsenal nie miał szczęścia do meczów w europejskich pucharach. W sezonie 1994/1995 mogli sięgnąć po Superpuchar UEFA, ale AC Milan zwyciężył 2:0.
W Pucharze UEFA z kolei (poprzedniku Ligi Europy), "The Gunners" doszli do finału w 2000 roku i przegrali z Galatasaray 1:4 po serii rzutów karnych.
Jedynie w Pucharze Zdobywców Pucharu byli górą - w sezonie 1993/1994, pokonując Parmę 1:0. O to trofeum bili się jednak łącznie trzykrotnie - wcześniej, w 1980 roku Valencia pokonała ich 4:5 w karnych, a w 1995 roku Real Saragossa wygrał 2:1 po dogrywce.
Czy tym razem Arsenalowi uda się sięgnać po upragnione europejskie trofeum? Tego dowiemy się już niebawem. Pierwszy krok w tym kierunku Londyńczycy mogą zrobić na Wanda Metropolitano, podczas pierwszego starcia z Ateltico. Mecz odbędzie się już dziś o godzinie 21:00. Relacja tekstowa prowadzona będzie na portalu sport.interia.pl.















