Reklama

Reklama

LM: Dwa gole Roberta Lewandowskiego, szalony mecz w Amsterdamie na remis

Szalone spotkanie, sześć goli, ciosy rodem z karate, dwie czerwone kartki, dwa rzuty karne i remis 3-3. Ajax Amsterdam postawił się na swoim boisku Bayernowi Monachium i prawie ograł mistrzów Niemiec w starciu o prymat w grupie E Ligi Mistrzów. Dwa gole dla gości zdobył Robert Lewandowski, który został samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców LM.

Kliknij, by przejść do relacji na żywo z meczu Ajax Amsterdam - Bayern Monachium

Ajax Amsterdam i Bayern Monachium na zakończenie fazy grupowej LM zagrały w stolicy Holandii o pierwsze miejsce w grupie E. Gospodarze, by osiągnąć cel, mecz musieli wygrać, a gościom wystarczał remis. Nie zamierzali się nim jednak zadowalać.

Pierwszą połowę Ajax rozegrał kapitalnie, grał ofensywie, skutecznie w destrukcji i efektownie. A także nieskutecznie, bo kolejne okazje marnowali Tadić, Van de Beek i Ziyech. Rywale za to nastawili się na kontry i w 13. minucie wyprowadzili zabójczy cios. Najpierw kapitalną akcję zmarnował co prawda Gnabry, ale po rzucie rożnym sam przed bramką znalazł się Lewandowski, który ułożył piłkę na nodze i z zimną krwią pokonał Onanę.

Polak został samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców LM, bo w fazie grupowej trafił po raz siódmy. Mógł mieć o jednego gola więcej, jednak w 27. minucie trafił wprost w bramkarza miejscowych. Bawarczycy kapitalne rozegrali atak, Lewandowski dostał świetne podanie od Gnabry'ego, dołożył na piątym metrze nogę i trafił w głowę golkipera Ajaksu. Na kolejne zdobycze i śrubowanie rekordu musiał więc czekać do drugiej odsłony.  

Polski snajper mógł golem otworzyć drugą połowę, dostał w 52. minucie kapitalne podanie do Ribery'ego, ale uderzył zbyt lekko i Onana znów okazał się lepszy od naszego zawodnika. Ajax tym razem nie atakował od początku, rozkręcał się z każdą kolejną minutą, by zacząć na murawie dominować. Ziyech był blisko szczęścia po wspaniałym dryblingu, ale nieco zabrakło. Wreszcie w 61. minucie udało się rozklepać młodym piłkarzom defensywę mistrzów Niemiec, a akcję sfinalizował Tadić i było 1-1.

Ajax nacierał, wydawało się, że szybko obejmie prowadzenie, ale wszystko zmieniło się jak w kalejdoskopie. W 66. minucie Bayern skontrował, idealną wrzutkę na głowę dostał "Lewy", uderzył bez namysłu i... przegrał pojedynek z Onaną. Bramkarz Ajaksu fantastycznie odbił piłkę i ocalił zespół, a naszego asa pozbawił drugiego w środę gola. Błyskawicznie Ajax rzucił się do ataku, ale też bardzo szybko znalazł się w trudnej sytuacji. Przy linii bocznej Woeber wyciął równo z trawą Goretzkę, sędzia od razu wciągnął czerwoną kartkę i wyrzucił defensora Ajaksu za brutalne zagranie.

Gra zrobiła się bardzo brutalna i wyczyny piłkarzy w tym zakresie zdominowały pojedynek. Najpierw Tagliafico nakładką zaatakował jednego z rywali, kilka chwil później Mueller ciosem rodem z filmów karate zaatakował Argentyńczyka i trafił go w głowę. Koszmarny faul od razu spotkał się z reakcją sędziego, były mistrz świata wyleciał z boiska i obie ekipy kończyły mecz w dziesiątkę. Z chaosu zwycięską ręką wyszli gospodarze, bo rezerwowy Dolberg urwał się defensywie Niemców, był faulowany przez Boatenga i sędzia wskazał na "wapno". Rzut karny pewnie wykorzystał Tadić i w ten sposób Ajax miał zwycięstwo na widelcu.

Miał, bo w 86. minucie kapitalny rajd Thiago zakończył faulem w polu karnym Blind. I tym razem nie było wątpliwości, a piłkę na jedenastym metrze ustawił Lewandowski. Polski snajper ruszył do piłki, uderzył przy słupku i wyrównał na 2-2. Drugi gol Polaka pozwolił odetchnąć jego kolegom z drużyny, ale to nie był koniec emocji. Defensorzy Ajaksu stracili po chwili piłkę przed własnym polem karnym, Coman po przechwycie dostał świetne podanie w pole karne od Thiago i potężnym strzałem dał prowadzenie Bayernowi. Na krótko, bo horror trwał i przyniósł jeszcze rozpaczliwy atak Holendrów. I w zamieszaniu pod własną bramką pechowo piłkę skierował do siatki Niklas Suele, który ustalił wynik starcia na 3-3.

Bayern tym samym wygrał grupę E, a Ajax awansował do 1/8 finału Ligi Mistrzów z drugiej pozycji.

Ajax Amsterdam - Bayern Monachium 3-3 (0-1)
Bramki: Dusan Tadić (61, 82-karny), Niklas Suele (90-samobójcza) - Robert Lewandowski (13, 87-karny), Kingsley Coman (90)

Reklama

Sędziował: Clement Turpin (Francja)

W drugim środowym meczu grupy E na Estadio da Luz Benfica Lizbona skromnie pokonała AEK Ateny, a trzy punkty zapewnił jej cudowny gol Grimaldo z rzutu wolnego. Portugalczycy już wcześniej byli pewni trzeciej lokaty w grupie i gry w Lidze Europy, Grecy po pięciu seriach gier znaleźli się za burtą europejskich pucharów.

Benfica Lizbona - AEK Ateny 1-0 (0-0)
Bramka: Alex Grimaldo (88)

Sędziował: Bobby Madden (Szkocja).

Liga Mistrzów: wyniki, grupy, strzelcy, terminarz


Dowiedz się więcej na temat: Bayern Monachium | Ajax Amsterdam | Robert Lewandowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje