Reklama

Reklama

Liverpool FC. Wijnaldum: Klopp prowadził odprawę w bokserkach CR7

Każdy, kto choć trochę interesuje się futbolem wie dobrze, że Juergen Klopp to niezwykle specyficzny szkoleniowiec. Szeroki uśmiech, poczucie humoru i dobre podejście do piłkarzy, to, poza doskonałym warsztatem trenerskim, wyróżniające cechy opiekuna Liverpoolu. Niemiec doskonale potrafi rozładować przedmeczowe napięcie obecne wśród jego podopiecznych, choć jak przyznaje w rozmowie z "The Athletic" Georgino Wijnaldum, podczas ubiegłorocznego finału Ligi Mistrzów 52-latek zrobił to w wyjątkowy sposób.

W rozgrywanym kilkanaście miesięcy temu w Kijowie finale Champions League Liverpool mierzył się z obrońcą tytułu - Realem Madryt - którego główną bronią miał być najlepszy strzelec w historii Ligi Mistrzów - Cristiano Ronaldo. Klopp postanowił wykorzystać postać słynnego Portugalczyka i sygnowaną jego inicjałami markę ubrań CR7, by rozluźnić atmosferę panującą w szatni "The Reds" przed decydującym starciem.

Reklama

Gdy wszyscy piłkarze zasiedli już na swoich miejscach, a Niemiec wśród ogólnego napięcia i skupienia miał rozpocząć przedmeczową odprawę, Klopp stanął pośrodku i włożył swój podkoszulek w wystające spod spodni bokserki, na których widniał duży napis "CR7". Jak zdradził dziennikarzom "The Athletic" Wijnaldum, po tej sytuacji cała drużyna wybuchnęła śmiechem, co znacząco rozluźniło atmosferę wśród piłkarzy.

Koniec końców po ostatnim gwizdku sędziego to Ronaldo miał więcej powodów do zadowolenia - w swoim ostatnim meczu w barwach Realu Madryt sięgnął bowiem do piątą w swojej karierze Ligę Mistrzów. Niewiele jednak zabrakło, by wypuszczona przez niego linia ubrań przyczyniła się zwycięstwa Liverpoolu, lecz z powodu fatalnej postawy Kariusa, a także przez fenomenalny strzał przewrotką Bale i kontuzję Salaha, "The Reds" musieli czekać na triumf w Champions League przez kolejnych 12 miesięcy.

TB

Dowiedz się więcej na temat: Juergen Klopp

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje