Reklama

Reklama

Liga Mistrzów zmieni się w Superligę? Ronaldo: To głupi pomysł

Obecny sezon Ligi Mistrzów obfituje w nieoczekiwane zwroty akcji i emocje, ale grupa najbogatszych klubów szykuje zmianę formatu rozgrywek. To może być krok w kierunku powstania zamkniętej superligi. - Tworzenie nowych rozgrywek to głupi pomysł - twierdzi Brazylijczyk Ronaldo, były napastnik Realu Madryt i FC Barcelona.

Nad zmianami w rozgrywkach pracuje Europejskie Stowarzyszenie Klubów, któremu przewodzi Andrea Agnelli, szef Juventusu. Liga Mistrzów w nowym formacie ma ruszyć w 2024 r. Jednym z pomysłów jest podzielenie 32 uczestników na cztery ośmiozespołowe grupy. Chodzi o to, by najlepsze kluby częściej spotykały się z innymi gigantami - dziś drużyny podzielone są na osiem grup i do starć największych futbolowych potęg dochodzi zwykle dopiero w fazie pucharowej.

Jeden z najbardziej radykalnych pomysłów przewiduje również zmianę terminów rozgrywania meczów - spotkania nowej LM miałyby być rozgrywane w weekendy. Zmiany są napędzane przez najbogatsze kluby i zmierzają w kierunku utworzenia zamkniętej superligi, która zapewniałaby im jeszcze większe przychody niż obecnie. Albo przynajmniej rozgrywek, do których jeszcze trudniej byłoby awansować mniejszym klubom. W tegorocznej edycji LM łączna pula nagród wynosi niemal dwa miliardy euro.

- Uważam, że superliga nigdy się nie narodzi - uważa jednak Ronaldo. 42-letni Brazylijczyk to dwukrotny zdobywca Złotej Piłki i dwukrotny mistrz świata. Dziś jest właścicielem Realu Valladolid, klubu z hiszpańskiej Primera Division, i krytykuje pomysły europejskich gigantów.

- Dla mnie tworzenie nowych rozgrywek to głupi pomysł. Widzimy, jakie spektakle serwuje nam Liga Mistrzów - przekonuje napastnik, który w trakcie bogatej kariery nigdy nie zdołał wygrać elitarnych rozgrywek. Zdaniem byłego piłkarza Realu i Barcelony, jeśli największe kluby będą nadal dążyć do utworzenia superligi, zapewne dojdzie do jakiegoś porozumienia, które zapewni im jeszcze większe przychody.

Obecna edycja LM dostarcza mocnych argumentów przeciwnikom reformy rozgrywek. Faza pucharowa jest jedną z najciekawszych w historii, co potwierdziły choćby starcia w półfinałach. Mimo przewagi po pierwszych meczach, Barcelona i Ajax odpadły z rozgrywek, w niesłychanych okolicznościach trwoniąc przewagę w spotkaniach rewanżowych.

- Piłka nożna jest niesamowita i nieprzewidywalna. Tego nie da się wytłumaczyć. Barcelona miała kilka szans, ale nie potrafiła ich wykorzystać. Trzeba przyznać, że Liverpool zasłużył na awans - przekonuje Ronaldo.

Jego klub, Real Valladolid, walczy o utrzymanie w Primera Division. Na dwie kolejki przed końcem zajmuje 17. miejsce z punktem przewagi nad strefą spadkową.

Primera Division: wyniki, tabela, terminarz i strzelcy

DG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje