Reklama

Reklama

Liga Mistrzów. Ten Hag: Walczyliśmy jak lwy, ale musimy zagrać lepiej

"Walczyliśmy jak lwy i osiągnęliśmy fantastyczny wynik, ale w rewanżu musimy zagrać lepiej" - powiedział trener piłkarzy Ajaksu Amsterdam Erik ten Hag po wyjazdowym zwycięstwie nad Tottenhamem Hotspur 1-0 (1-0) w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów.

Gola strzelił Donny van de Beek w 15. minucie.

"Na początku spotkania graliśmy bardzo dobrze i zdobyliśmy bramkę. Walczyliśmy jak lwy. Jesteśmy w połowie drogi, mamy dobrą pozycję wyjściową, ale za tydzień musimy zagrać lepiej" - ocenił ten Hag.

W tym sezonie LM Ajax wyeliminował już Real Madryt i Juventus Turyn, a teraz jest bardzo blisko awansu do finału. Szkoleniowiec przestrzega przed zbytnim optymizmem po pierwszym meczu, bowiem jego ekipę czeka trudny rewanż.

"Zagraliśmy bardzo dobrze i osiągnęliśmy fantastyczny wynik, lecz nie ustrzegliśmy się błędów. Po przerwie cofnęliśmy się zbyt głęboko, za mało utrzymywaliśmy się przy piłce, co sprawiało, że trzeba było wiele biegać, aby ją odzyskać. Na szczęście ze wszystkiego wyszliśmy obronną ręką" - dodał.

Reklama

Ten Hag chwalił van de Beeka i za strzelonego gola, i za postawę w całym spotkaniu.

"Spisał się rewelacyjnie i w ataku, ale też w obronie. Wygrał mnóstwo pojedynków" - podkreślił trener.

W konfrontacjach z Realem i Juventusem zespół z Amsterdamu pierwsze spotkania rozgrywał u siebie i... nie wygrywał, odpowiednio 1-2 i 1-1. Tym razem jest w zdecydowanie lepszej sytuacji przed rewanżem.

"Mamy świetną pozycję startową i postaramy się skończyć pracę na swoim stadionie. Z pewnością kibice nam pomogą. W Londynie mieliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę, zwłaszcza 30 minut. Później rywale dokonali zmian taktycznych, co sprawiło nam sporo problemów. Przed rewanżem musimy opracować dobry plan, aby prezentować się jak w początkowej fazie meczu wyjazdowego" - przyznał 22-letni van de Beek.

Nadziei na odrobienie strat nie traci trener "Kogutów" Mauricio Pochettino. Liczy m.in. na południowokoreańskiego piłkarza Son Heung-mina, który nie wystąpił we wtorkowym spotkaniu.

"Druga połowa pokazała, że mamy wciąż szansę na awans. Zaczęliśmy grać tak, jak oczekiwałem i wszystko jest możliwe" - ocenił.

Angielska policja poinformowała, że trzech funkcjonariuszy zostało rannych podczas interwencji przed meczem, kiedy starli się kibice obu klubów. Aresztowano cztery osoby.

W środę zmierzą się pozostali półfinaliści - na Camp Nou Barcelona podejmie Liverpool. Rewanż tej pary zaplanowano na 7 maja, a w Amsterdamie - dzień później.

Finał zostanie rozegrany 1 czerwca na stadionie Atletico w Madrycie.

Liga Mistrzów: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje