Reklama

Reklama

Liga Mistrzów: Sevilla FC - Manchester City 1-3 w 4. kolejce

Sevilla z Grzegorzem Krychowiakiem w składzie przegrała z Manchesterem City 1-3 w czwartej kolejce Ligi Mistrzów. Dzięki temu goście zagwarantowali sobie awans do kolejnej rundy rozgrywek.

Zobacz zapis relacji NA ŻYWO

Reklama

Zobacz zapis relacji na żywo na urządzeniach mobilnych

Sprawdź sytuację grupy D Ligi Mistrzów

Lepszego początku goście nie mogli sobie wyobrazić. Od pierwszych minut ruszyli na zdekoncentrowanych gospodarzy i nie trzeba było długo czekać, by Raheem Sterling trafił do siatki.

Latem Manchester City zapłacił za młodego skrzydłowego 62,5 mln euro. Transfer już zaczyna się spłacać, bo we wtorek Sterling był jednym z najlepszych na boisku. W ósmej minucie wykorzystał znakomite zagranie Fernandinho i spokojnie umieścił piłkę w siatce Rico.

Nie minęło kilka minut, a było 0-2. Piłkę na lewym skrzydle wyłuskał Fernandinho, zgrał do środka do Wilfrieda Bony’ego, a ten uderzył wprost w Rico. Bramkarz gospodarzy odbił piłkę tak niefortunnie, że ta spadła wprost na głowę Fernandinho, który nie miał problemów z wykończeniem.

Wydawało się, że goście mają sytuację pod kontrolą, ale obudzili się gospodarze. Prawą stroną urwał się Coke, który wpadł w pole karne i idealnie dośrodkował na głowę Benoit Tremoulinasa, a ten pewnie trafił do siatki. Joe Hart nie miał nic do powiedzenia.

Choć Sevilla miała dobre kilkanaście minut, to końcówka pierwszej połowy znów należała do gości. Prawą stroną Jesus Navas minął kilku rywali i dograł na jedenasty metr, a tam już czekał Bony. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej przymierzył i pewnie uderzył przy słupku. Dla gospodarzy to był nokaut.

Unai Emery próbował coś zmienić, wprowadzał nowych zawodników, ale na niewiele się to zdało. Obraz gry nie ulegał zmianie, a goście kontrolowali sytuację na boisku.

Druga połowa, jednym słowem, była po prostu nudna. Spadło tempo gry, a Sevilla nie kwapiła się z atakami. Goście byli natomiast zadowoleni z wyniku. Dzięki niemu, wywożą cenne trzy punkty z trudnego terenu w Hiszpanii.

Przeciętny występ zanotował Grzegorz Krychowiak. Polak znów wystąpił w całym meczu, ale częściej musiał koncentrować się na grze w defensywie. Rzadko zapędzał się pod pole karne rywali. Raz uderzył z dystansu, ale jego strzał został zablokowany. Zresztą w tej sytuacji Polak musiał szybko wracać i faulował Yaya Toure. Został za to ukarany żółtą kartką.

Dzięki tej wygranej Manchester City może być już pewny awansu do kolejnej rundy. W drugim meczu tej grupy Borussia Moenchengladbach zremisowała 1-1 z Juventusem Turyn.

Początek należał do gospodarzy, którym prowadzenie dał Fabian Johnson. Zagubiony Juventus odpowiedział dopiero przed przerwą, ale cóż to było za trafienie! Stephan Liechtsteiner uderzył bez przyjęcia, tuż przy słupku bramkarza Borussii i Juventus cieszył się z wyrównania.

W drugiej połowie Włosi dążyli do zgarnięcia trzech punktów, ale ich sytuację skomplikowała czerwona kartka Hernanesa z 53. minuty. Dzięki temu gościom grało się zdecydowanie trudniej i punkt też musi ich cieszyć.

WYNIKI GRUPY D:

FC Sevilla - Manchester City 1-3 (1-3)

Bramki: dla Sevilli - Benoit Tremoulinas (25.); dla Manchesteru City - Raheem Sterling (8.), Fernandinho (11.), Wilfried Bony (36.).

Sędzia: Svein Oddvar Moen (Norwegia). 

Borussia Moenchengladbach - Juventus Turyn 1-1 (1-1)

Bramki: dla Borussii - Fabian Johnson (18.); dla Juventusu - Stephan Lichtsteiner (44.).

Czerwona kartka: Hernanes (Juventus, 53.).

Sędzia: Bjoern Kuipers (Holandia).

Sprawdź sytuację grupy D Ligi Mistrzów

Zobacz zapis relacji NA ŻYWO

Zobacz zapis relacji na żywo na urządzeniach mobilnych

Dowiedz się więcej na temat: FC Sevilla | Manchester City | Grzegorz Krychowiak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje