Liga Mistrzów: Schalke 04 - Manchester City 2-3 w meczu 1/8 finału

Schalke 04 Gelsenkirchen prowadziło u siebie 2-1 i grało z przewagą jednego zawodnika, a mimo to nie odniosło zwycięstwa w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Manchester City ostatecznie wygrał 3-2.

Kliknij, by zobaczyć zapis tekstowej relacji na żywo z meczu Schalke 04 - Manchester City

Tutaj znajdziesz zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne z meczu Schalke 04 - Man City

Reklama

Mecz w Gelsenkirchen miał jednego faworyta. Trudno było przypuszczać, aby Manchester City, który wygrał 12 z 13 ostatnich spotkań zatrzymał się na Schalke.

Choć z drugiej strony podopieczni Dominica Tedesco w tym sezonie nie przegrali meczu na Arena AufSchalke w Lidze Mistrzów.

Początek meczu należał do "Obywateli". Mistrzowie Anglii w swoim stylu rozgrywali piłkę wieloma podaniami, jednak nie było w tym efektywności.

Co prawda w siódmej minucie, po krótkim rozegraniu rzutu wolnego, David Silva dośrodkował w pole karne, gdzie "główkował" Sergio Aguero, ale Ralf Fährmann przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Goście wyszli na prowadzenie w 18. minucie, stało się tak jednak po błędzie rywala. Schalke rozgrywało piłkę przez bramkarza. Fährmann wybijał w kierunku Selifa Sane,  jednak obrońcę wyprzedził David Silva i podał do Aguero, który trafił do siatki.

Argentyński napastnik strzelił gola piąty raz z rzędu w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Natomiast w ostatnich 10 pojedynkach, to jego 11. bramka.

Na wznowienie musieliśmy poczekać, ponieważ sędzia Carlos del Cerro Grande czekał na VAR, żeby sprawdzić, czy wcześniej, jeszcze na połowie City, Aymeric Laporte w walce powietrznej nie sfaulował przeciwnika. Okazało się, że w tej sytuacji nie dopatrzono się złamania przepisów.

Schalke jednak się nie poddało. Daniel Caligiuri uderzył z narożnika pola karnego, piłka trafiła w rękę Nicolasa Otamendiego, który nie wykonał żadnego ruchu, i wyszła na rzut rożny. Sędzia pierwotnie wskazał właśnie na korner, ale po protestach piłkarzy Schalke, poczekał na VAR. Podejmowanie decyzji trochę trwało, a arbiter nie mógł sam oglądnąć powtórki, bo podobno monitor przy linii bocznej był zepsuty.

Ostatecznie uznano, że rzut karny się należy. Do "jedenastki" podszedł Nabil Bentaleb, strzelając mocno w jedną stronę, kiedy Ederson wybrał inny róg. Była 38. minuta.

Na przerwę gospodarze schodzili prowadząc 2-1. I znowu rzut karny, i znowu czekanie na VAR. Tym razem zdecydowanie krótsze. Przy rzucie wolnym Fernandinho miał sfaulować wbiegającego w pole karne S. Sane.

Do "jedenastki" znowu podszedł Bentaleb. Tym razem piłkarz Schalke zmienił róg, bramkarz City go wyczuł, musnął piłkę, ale nie zdążył jej wybić.

Jakby nieszczęść było mało, to Otamendi i Fernandino, którzy zobaczyli za swoje interwencje żółte kartki, nie zagrają w rewanżu.

Po zmianie stron podopieczni Guardioli rzucili się do ataku. Fährmann nie został jednak wystawiony na ciężką próbę.

Sytuacja City skomplikowała się jeszcze bardziej w 68. minucie, kiedy z boiska wyleciał Otamendi. Argentyński obrońca sfaulował rezerwowego Guida Burgstallera i sędzia del Cerro Grande nie miał wątpliwości pokazując mu żółtą kartkę.

Guardiola natychmiast zareagował, wpuszczając Vincenta Kompany’ego, który zmienił D. Silvę.

Mimo że goście grali w dziesiątkę, to obraz gry się praktycznie nie zmienił. Przeważali "Obywatele", ale nic z tego nie wynikało.

Do 85. minuty. Wtedy do rzutu wolnego podszedł Leroy Sane. Reprezentant Niemiec fantastycznym uderzeniem, po którym piłka poszła przy słupku do siatki, wyrównał.

Sane nie okazywał zbytnio radości, bo to przecież były piłkarz Schalke.

Manchester City zwycięstwo zapewnił sobie w 90. minucie. Po dalekim wykopie Edersona, Raheem Sterling wygrał walkę o pozycję z Bastianem Oczipką i strzelił obok Fährmanna.

Rewanż zaplanowano na 12 marca w Manchesterze.

Schalke 04 Gelsenkirchen - Manchester City 2-3 (2-1). Raport meczowy

Bramki: 0-1 Aguero (18.), 1-1, Bentaleb (38., karny), 2-1 Bentaleb (45., karny), 2-2 Sane (85.), 2-3 Sterling (90.).

Liga Mistrzów: wyniki, drabinka, terminarz, strzelcy

Paweł Pieprzyca

Dowiedz się więcej na temat: Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje