Reklama

Reklama

Liga Mistrzów. Real poskromiony w Londynie! Finał dla Chelsea

Chelsea Londyn pokonała 2-0 Real Madryt w rewanżowym półfinale Ligi Mistrzów. "Królewskim" nie pomógł powrót do wyjściowej jedenastki kapitana Sergio Ramosa i Edena Hazarda, niedawnego gwiazdora ze Stamford Bridge.

Zobacz zapis relacji live z meczu Chelsea Londyn - Real Madryt

Od pierwszych minut obraz gry wyglądał tak, jak należało tego oczekiwać - przewaga optyczna Realu i przyczajona do szybkiego ataku Chelsea. 

I to właśnie gospodarze jako pierwsi umieścili piłkę w siatce. Dynamiczne natarcie "The Blues" celnym strzałem w 18. minucie zakończył Timo Werner. Jego radość była jednak przedwczesna. Arbiter bramki nie uznał, słusznie dopatrując się pozycji spalonej. 

Reklama

Timo Werner zaczyna egzekucję

Dziesięć minut później nie było już jednak cienia wątpliwości. Po kolejnej akcji londyńczyków tuż przed Thibaultem Courtoisem znalazł się Kai Havertz - przeniósł piłkę nad bramkarzem, ale ta trafiła w poprzeczkę. Na taką okazję czyhał we właściwym miejscu Werner. Uderzył z metra głową i było 1-0!    

W tym sezonie niemiecki napastnik był bezpośrednio zaangażowany w zdobycie aż 22 bramek swojego zespołu. Złożyło się na to 12 goli i 10 asyst. Ostatni gracz ze Stamford Bridge legitymujący się lepszymi statystykami to... Eden Hazard, dzisiaj zawodnik Realu. W cyklu 2018/19 zapracował na 21 bramek i 17 asyst. 

W pierwszej odsłonie Chelsea miała też drugiego bohatera. Był nim stojący między słupkami Edouard Mendy, który w fantastycznym stylu wybronił dwa groźne strzały Karima Benzemy. Gdyby nie Senegalczyk, wybrańcy Thomasa Tuchela nie schodziliby na przerwę z prowadzeniem.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Wydawało się, że po zmianie stron Real przystąpi do szturmu, a tymczasem w niespełna kwadrans londyńczycy stworzyli sobie aż trzy okazje do podwyższenia prowadzenia. Najpierw po "główce" Havertza piłka trafiła w poprzeczkę. Potem oko w oko z Courtoisem stanął Mason Mount, ale przeniósł futbolówkę nad bramką. Belgijski golkiper w sytuacji sam na sam znalazł się jeszcze raz chwilę później (znowu Havertz) i tym razem okazał się górą.   

Dla Zinedine'a Zidane'a to był jasny sygnał, że trzeba działać. Momentalnie dokonał podwójnej zmiany, wpuszczając na plac gry Federico Valverde i Marco Asensio. Roszady nie przyniosły jednak pożądanego efektu. Zamiast tego piłkarze z Madrytu stracili drugą bramkę.

Tak melduje się Christian Pulisic!

Asystę przy trafieniu na 2-0 zaliczył wprowadzony do gry w drugiej połowie Christian Pulisic, który na listę strzelców wpisał się w pierwszej konfrontacji obu zespołów na Santiago Bernabeu. Tym razem idealnie dograł spod linii końcowej do Mounta, a ten z kilku metrów tylko dopełnił formalności.

Angielskie ekipy powoli stają się dla Realu zmorą. "Królewscy" nie wygrali pięciu ostatnich potyczek na brytyjskiej ziemi, zdobywając w nich ledwie dwie bramki. Ostatnią drużyną Premier League, którą pokonali na jej terenie, był Liverpool jesienią 2014 roku. W fazie grupowej LM "The Reds" polegli wówczas 0-3. 

Zobacz skróty półfinałowych spotkań LM

Sprawdź teraz!

"Królewscy" nigdy jeszcze nie święcili triumfu w starciu z Chelsea. Pięć prób i tyleż niepowodzeń. To ze środowego wieczoru najbardziej bolesne, bo zamykające bezpowrotnie wrota do wielkiego finału LM.  

Chelsea Londyn - Real Madryt 2-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Werner (28.), 2-0 Mount (85.)
Pierwszy mecz: 1-1. Awans: Chelsea Londyn.

UKi

Liga Mistrzów - zobacz wyniki i strzelców fazy półfinałowej 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL