Reklama

Reklama

Liga Mistrzów: Real Madryt - Borussia Dortmund 3-0

Real Madryt zrobił duży krok w kierunku awansu do półfinału Ligi Mistrzów. "Królewscy" na Santiago Bernabeu pokonali Borussię Dortmund 3-0 (2-0) w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów. Przy trzecim golu dla "Królewskich" nie popisał się Łukasz Piszczek, którego strata piłki okazała się bardzo kosztowna.

W poprzednim sezonie Borussia wyeliminowała Real w półfinale tych rozgrywek, do czego w dużej mierze przyczynił się Robert Lewandowski. Polak w pierwszym spotkaniu zdobył cztery bramki, a jego zespół wygrał na własnym boisku 4-1. W rewanżu "Królewscy" wygrali 2-0, ale to było za mało, aby znaleźć się w finale.

Tym razem polski napastnik BVB, zdobywca sześciu bramek w obecnej edycji LM, nie wystąpił w pierwszym spotkaniu z powodu nadmiaru żółtych kartek. W kadrze ekipy z Dortmundu zabrakło również kontuzjowanego Jakuba Błaszczykowskiego i leczących urazy czterech innych zawodników (Sven Bender, Ilkay Guendogan, Marcel Schmelzer, Neven Subotić). Z trójki Polaków zagrał tylko Łukasz Piszczek, zresztą również narzekający ostatnio na problemy zdrowotne.

Problemy kadrowe nie ominęły Realu. Kontuzje leczą Marcelo, Jese Rodriguez, Alvaro Arbeloa i Sami Khedira. Na dodatek kilka godzin przed meczem okazało się, że niezdolny do gry jest także Angel di Maria, którego dopadło zapalenie żołądka i jelit.

Ostatnio "Królewscy" doznali dwóch kosztownych porażek w Primera Division - z Barceloną (3-4) i Sevillą (1-2). Efektownym zwycięstwem nad Rayo Vallecano (5-0) "Los Blancos" nie zrehabilitowali się w oczach kibiców, którzy nawet wygwizdali swoich gwiazdorów. Tym bardziej gospodarzom zależało na tym, żeby z dobrej strony pokazać się w Champions League.

Mecz rozpoczął się jednak od groźnej akcji Borussii. Już w 1. minucie Pierre-Emerick Aubameyang  stanął przed szansą, ale z jego strzał z ostrego kąta został w ostatniej chwili zablokowany. Na odpowiedź "Królewskich" nie trzeba było długo czekać. W 3. minucie Karim Benzema z prawego skrzydła zagrał do Daniela Carvajala, który świetnie podał do Garetha Bale'a. Walijczyk poradził sobie z Matsem Hummelsem i sprytnym strzałem czubkiem buta posłał piłkę obok Romana Weidenfellera. Lepszego początku Real nie mógł sobie wymarzyć.

Gospodarze poszli za ciosem. Dwukrotnie przed szansą na zdobycie gola stanął Cristiano Ronaldo. Najpierw Portugalczyk świetnie strzelił z dystansu, a później kapitalnie z rzutu wolnego z 30 metrów. W obu przypadkach Weidenfeller wspaniałymi paradami uratował swój zespół przed stratą gola.

W 27. minucie Real prowadził 2-0. Wydawało się, że obrońcy BVB opanowali sytuację po "skasowaniu" kontry Realu. Tymczasem Xabi Alonso wywalczył piłkę blisko pola karnego gości. Zagranie do Isco, który idealnie przymierzył z 16 metrów. Weidenfeller po raz drugi musiął wyciągać piłkę z siatki.

Kilka minut później bliski zdobycia swojego drugiego gola w tym meczu był Bale. Walijczyk znakomicie strzelił z rzutu wolnego, ale na posterunku był Weidenfeller.

W 34. minucie kontrę przeprowadziła Borussia. Kevin Grosskreutz oddał mocny strzał, ale Casillas spisał się bez zarzutu.

Reklama

Druga połowa była jeszcze lepszym widowiskiem niż pierwsza, a to za sprawą lepszej gry Borussii. Często pod jedną i pod drugą bramką dochodziło do gorących spięć. W 49. minucie Luka Modrić świetnie podał do Bale'a, który w sytuacji sam na sam chciał strzelić obok Weidenfellera, ale ten odbił piłkę nogą.

W odpowiedzi ładną akcję przeprowadzili goście. Marco Reus zagrał do Aubameyanga, który uderzył po ziemi z prawej strony pola karnego. Piłka przeleciała obok słupka.

W 56. minucie Borussia miała chyba najlepszą okazję w tym spotkaniu po szybkiej kontrze. Reus jednak źle podał do Aubameyanga, który zmuszony był do wycofania piłki do Henricha Mchitarjana, a ten nie trafił w bramkę.

Zmarnowana sytuacja szybko się zemściła. Piszczek stracił piłkę na własnej połowie.  Modrić posłał prostopadłe podanie do Cristiana Ronalda, który z łatwością minął Weidenfellera i skierował piłkę do siatki.

Później znów doskonałą okazję zmarnował Mchitarjan, którego strzał z kilku metrów w ostatniej chwili zdążył zablokować Pepe. Real natomiast miał szansę na czwartego gola w 62. minucie. Weidenfeller w świetnym stylu obronił uderzenie Benzemy z 10 metrów.

W 67. minucie boisko opuścił Piszczek, który nie zaliczy występu w Madrycie do udanych. Natomiast 10 minut przed końcem musiał zejść Cristiano Ronaldo z powodu kontuzji.

Real wypracował sobie solidną zaliczkę przed rewanżem, który odbędzie się we wtorek w Dortmundzie.

Real Madryt - Borussia Dortmund 3-0 (2-0)


Bramki: 1-0 Bale (3.), 2-0 Isco (27.), 3-0 Cristiano Ronaldo (57.)

Sędzia: Mark Clattenburg (Anglia).

Real: Iker Casillas - Daniel Carvajal, Pepe, Sergio Ramos, Fabio Coentrao - Luka Modrić, Xabi Alonso, Isco (72-Asier Illarramendi) - Gareth Bale, Karim Benzema (75-Alvaro Morata), Cristiano Ronaldo (80-Casemiro).

Borussia: Roman Weidenfeller - Łukasz Piszczek (67-Julian Schieber), Mats Hummels, Sokratis Papastathopoulos, Erik Durm - Kevin Grosskreutz, Sebastian Kehl (74-Milos Jojić), Henrich Mchitarjan (64-Jonas Hofmann), Nuri Sahin, Marco Reus - Pierre-Emerick Aubameyang

Zapis relacji na żywo z meczu Real Madryt - Borussia Dortmund

Zapis relacji na żywo z meczu Paris Saint-Germain - Chelsea Londyn

Liga Mistrzów: wyniki, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama