Reklama

Reklama

Liga Mistrzów. Portugalskie media zadowolone z przeniesienia finału do Porto

Portugalskie media z zadowoleniem przyjęły decyzję UEFA o przeniesieniu ze Stambułu do Porto finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Wskazują, że drugi z rzędu decydujących mecz tych rozgrywek w tym kraju stanowi szansę na odrobienie choć części strat spowodowanych pandemią COVID-19.

Telewizja RTP wskazuje, że w przeciwieństwie do momentu organizacji w Lizbonie przed rokiem finałowego miniturnieju LM, tym razem w Portugalii występuje bardzo niska dynamika zakażeń i zgonów z powodu COVID-19. Przypomniano, że średnio od kwietnia notowanych jest zaledwie kilka przypadków śmiertelnych i poniżej 500 infekcji na dobę.

Także telewizja SIC nawiązała do poprawy bezpieczeństwa sanitarnego w Portugalii i faktu, że organizacja największej klubowej imprezy piłkarskiej w Europie może pozwolić na odrobienie choć części strat finansowych i marketingowych przez krajowe firmy, głównie hotele i z branży gastronomicznej. Liczą też na promocję Portugalii wśród zagranicznych turystów jako bezpiecznego miejsca wczasowania.

Reklama

Media cytują szacunki Portugalskiego Instytutu Administracji i Marketingu (IPAM), z których wynika, że organizacja w Lizbonie w 2020 r. finału LM miała zapewnić stolicy ponad 50 mln euro wpływów. Środki te zasiliły głównie hotele, bary i restauracje oraz transport.

Odnotowują, że w przeciwieństwie do lizbońskiego finału, na który nie wpuszczono kibiców Bayernu Monachium i Paris Saint-Germain, tym razem na stadion Dragao w Porto wejdzie 12 tys. fanów Manchesteru City oraz Chelsea Londyn.

Z kolei lizboński dziennik "Correio da Manha" zaznacza, że poza kibicami, z których część przybędzie do Porto pomimo braku biletów, "aby poczuć atmosferę dużej piłkarskiej imprezy", dodatkowo należy się też spodziewać ponad tysiąca dziennikarzy, działaczy sportowych i gości zaproszonych przez UEFA.

Media przypominają, że oba rywalizujące o tytuł Ligi Mistrzów kluby mają silne związki z miejscowym futbolem, a w obecnej ekipie Manchesteru City występuje trzech reprezentantów Portugalii: Ruben Dias, Joao Cancelo i Bernardo Silva. Wspominają przy tym, że jednak żaden z nich nie występował w przeszłości w ekipie FC Porto, na której stadionie rozegrany zostanie finał.

W czwartek po południu portugalska federacja opublikowała list szefa UEFA Aleksandra Ceferina, w którym podziękował on za "ugoszczenie po raz kolejny finału najważniejszych europejskich rozgrywek klubowych".

Poza lizbońskimi finałami LM w 2020 i 2014 roku, Portugalia organizowała też finałowe spotkanie Pucharu Europy w 1967 roku. Odbyło się ono na położonym na zachodnich przedmieściach stolicy stadionie Jamor.

Finał tegorocznej LM w Porto zostanie rozegrany 29 maja. Początek spotkania, które pierwotnie planowano w Stambule, zaplanowano na 21.00 czasu polskiego.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL