Reklama

Reklama

Liga Mistrzów: Molde FK - Ferencváros Budapeszt 3-3 (0-1)

23 września na Aker Stadion odbył się pojedynek rozgrywek Ligi Mistrzów pomiędzy drużynami Molde i Ferencvarosu. Mecz zakończył się remisem 3-3.

23 września  na Aker Stadion odbył się pojedynek  rozgrywek Ligi Mistrzów pomiędzy drużynami Molde  i Ferencvarosu. Mecz zakończył się remisem 3-3.

Był to pierwszy mecz rozegrany między tymi zespołami.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Ferencvarosu w siódmej minucie spotkania, gdy Bi Fortune strzelił pierwszego gola. W zdobyciu bramki pomógł Endre Botka.

Sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom Molde: Fredrikowi Aursnesowi w 9. i Erlingowi Knudtzonowi w 43. minucie. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Ferencvarosu.

Drużyna gospodarzy ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała jedenastka Ferencvarosu, zdobywając kolejną bramkę. W 52. minucie wynik na 0-2 podwyższył Myrto Uzuni. Asystę przy golu po raz kolejny zanotował Endre Botka.

Reklama

Zawodnicy gospodarzy szybko odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 55. minucie na listę strzelców wpisał się Leke James. Przy strzeleniu gola asystował Magnus Wolff.

W 57. minucie Erling Knudtzon zastąpił Olę Brynhildsen. W 58. minucie kartką został ukarany Etzaz Hussain, piłkarz gospodarzy.

Niedługo później Magnus Wolff wywołał eksplozję radości wśród kibiców Molde, strzelając kolejnego gola w 65. minucie spotkania. Bramka padła po podaniu Eirika Hestada.

Po chwili trener Ferencvarosu postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię pomocy i w 71. minucie zastąpił zmęczonego Somálię. Na boisko wszedł Dávid Sigér, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska. Na 17 minut przed zakończeniem drugiej połowy w drużynie Ferencvarosu doszło do zmiany. Oleksandr Zubkov wszedł za Bi Fortune'a. Trener Molde postanowił zagrać agresywniej. W 81. minucie zmienił pomocnika Magnusa Wolffa i na pole gry wprowadził napastnika Ohiego Omoijuanfa, który w bieżącym sezonie ma na koncie już jedną bramkę. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Nie mylił się, jego jedenastka zdołała zdobyć bramkę, odrobić straty i zremisować.

Dalsze wysiłki podejmowane przez drużynę Molde przyniosły efekt bramkowy. W 83. minucie Martin Skjelbreid dał prowadzenie swojemu zespołowi. Przy zdobyciu bramki asystę zaliczył Fredrik Aursnes. W 87. minucie wynik ustalił z rzutu karnego Ihor Kharatin.

W 88. minucie Tokmac Chol został zmieniony przez Isala, co miało wzmocnić jedenastkę Ferencvarosu. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Leke'a Jamesa na Mathisa Bolly'ego. W siódmej minucie doliczonego czasu gry kartkę dostał Stian Rode z zespołu gospodarzy. Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 3-3.

Należy odnotować rewelacyjną skuteczność drużyny Molde, która potrzebowała tylko czterech celnych strzałów, żeby trzy razy pokonać bramkarza rywali. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Arbiter nie ukarał zawodników Ferencvarosu żadną kartką, natomiast piłkarzom gospodarzy pokazał cztery żółte.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

To był dopiero pierwszy mecz w tej rundzie rozgrywek. Obie drużyny spotkają się w rewanżu, który odbędzie się 29 września w Budapeszcie. Pierwszy mecz zakończył się remisem, ale to goście strzelali gole na wyjeździe i to oni w rewanżu będą w nieco lepszej pozycji wyjściowej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL