Reklama

Reklama

Liga Mistrzów. Mecze finałowe nie odbędą się w Lizbonie?

Aż 19 z 24 części aglomeracji w Lizbonie ponownie znalazło się w kwarantannie. Jest to wynikiem gwałtownego skoku liczby osób zakażonych koronawirusem w stolicy Portugalii i zarazem problemem dla UEFA. To właśnie tam miały zostać rozegrane spotkanie finałowej ósemki Ligi Mistrzów. Niemieckie media twierdzą, że decyzja może zostać jeszcze zmieniona. Jest poważny kandydat.

Kilka dni temu UEFA potwierdziła zamiar dokończenia rozgrywek Ligi Mistrzów w jednym mieście. Decyzja ta miała wiązać się z bezpieczeństwem uczestników spotkań w związku z pandemią koronawirusa. 

Reklama

Wcześniej spotkania Champions League przyczyniły się do rozprzestrzenienia się wirusa. Stało się tak podczas spotkań Atalanty Bergamo z Valencią, czy starcia Liverpoolu z Atletico Madryt.

Burmistrz Bergamo Giorgio Gori stwierdził, że spotkanie było bombą biologiczną, a oprócz kibiców doszło również do dużej ilości zakażeń wśród piłkarzy, zwłaszcza w Valencii. 

Także władze miasta Liverpool przypuszczały, że po meczu "The Reds" z Atletico liczba zachorowań zwiększyła się. Aby uniknąć takiej sytuacji, Włodarze UEFA zdecydowali się rozegrać pozostałe mecze w jednym miejscu - Lizbonie. 

Dowiedz się więcej na temat: Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje