Reklama

Reklama

Liga Mistrzów. Manchester City - Borussia Dortmund 2-1. Sędzia wziął autograf od Haalanda

Do niecodziennej sytuacji doszło po meczu Ligi Mistrzów między Manchesterem City a Borussią Dortmund. Arbiter poprosił o autograf młodego gwiazdora gości, Erlinga Haalanda, co ostro skrytykowali komentatorzy.

W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Manchester City wypracował sobie skromną zaliczkę przed rewanżem, wygrywając 2-1. Po spotkaniu kamery telewizyjne wychwyciły niespotykaną na tym poziomie sytuację.

Rumuński sędzia asystent, Octavian Sovre, zatrzymał w tunelu zmierzającego do szatni Haalanda i poprosił go o autograf. Piłkarz nie odmówił.

Zaskoczony całą sprawą był między innymi, pytany o to, trener gospodarzy Pep Guardiola. - Może jest fanem Haalanda, a może to dla jego syna albo córki? - zastanawiał się nad "wyczynem" sędziego szkoleniowiec. Jak dodał, pierwszy raz widział taką sytuację.

Reklama

- Takie zachowanie nie przystoi sędziemu. Jest zbyt dziecinne - komentował w pomeczowym studio BT Sport Joleon Lescott. Podobnego zdania byli inni eksperci.

Tym samym znów zrobiło się głośno o rumuńskich sędziach pod wodzą Ovidiu Hategana. W ubiegłym roku sędzia asystent został oskarżony o rasizm przy okazji spotkania PSG - Istanbul Basaksehir.

WS

Reklama

Reklama

Reklama