Reklama

Reklama

Liga Mistrzów. LOSC Lille - Sevilla FC. Lopetegui szukał rozwiązań, ale mistrzowie Francji odebrali im punkty

Ciekawie zapowiadał się pojedynek LOSC Lille z Sevilla FC. Mistrzowie Francji postawili się Hiszpanom na swoim terenie i mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Więcej z gry stworzyli sobie przyjezdni, podział punktów raczej ich w pełni nie satysfakcjonuje.

Zespoły z Lille i Sevilli przystąpili do meczu świadomi wyniku starcia Red Bull Salzburg - VfL Wolfsburg (3-1). Austriacy na półmetku grupy G byli pewni pierwszego miejsca, pojedynek we Francji wyłonił drużynę, która wskoczyła za plecy ekipy prowadzonej przez Matthiasa Jaissle'a. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego Michaela Olivera bliżej tego zaszczytu znajdowali się Hiszpanie, którym do utrzymania drugiej - premiowanej awansem do 1/8 finału pozycji - wystarczył remis. 

Przed przerwą mogły paść bramki

Minimalizm jednak w Lidze Mistrzów nie popłaca, szczególnie na trzy kolejki przed końcem fazy grupowej. Jedni i drudzy próbowali grać o pełną pulę. W premierowym kwadransie nieco więcej zagrożenia stwarzali gospodarze, choć w posiadaniu piłki częściej byli goście z Andaluzji. Sevilla w zasadzie bardziej do głosu dochodziła od 20. minuty. Świetną okazję w 28. minucie miał Portugalczyk Renato Sanchez, lecz przegrał pojedynek z Bono. Chwilę później wykazał się Ivo Grbic po strzale Lucasa Ocamposa.

Wszystkie próby przed zmianą stron nie przyniosły jednak zamierzonego efektu. Albo klasę pokazywali bramkarze, albo strzelający nie byli w stanie skierować futbolówki w światło bramki. Na przerwę piłkarze schodzili przy bezbramkowym remisie.

Reklama

Lewandowski znowu strzela w LM - zobacz bramki!

Karnego Sevilla się nie doczekała

Po kilku minutach drugiej połowy Sevilla mogła otrzymać rzut karny za zagranie ręką Tiago Djalo. Michael Oliver był jednak nieugięty i nie wskazał na "wapno". Julen Lopetegui szukał nowych rozwiązań, dlatego już po upływie godziny gry postanowił dokonać drugiej oraz trzeciej zmiany. Do pierwszej szkoleniowca zmusiła kontuzja Karima Rekika. 55-letni Hiszpan na kilkanaście minut wprowadził jeszcze Erika Lamelę i Ivana Rakiticia. Argentyńczyk miał swoją szansę, ale także i on nie wpisał się na listę strzelców.

W końcówce mistrzowie Francji złapali kilka żółtych kartek, ale dowieźli remis do ostatniego gwizdka. Podział punktów niewiele nam mówi o układzie sił w tabeli. Red Bull Salzburg po trzech rozegranych meczach ma 7 punktów, Sevilla FC 3, a LOSC Lille i VfB Wolfsburg po dwa zdobyte "oczka". W grupie G jeszcze naprawdę wiele może się wydarzyć. Runda rewanżowa zapowiada się arcyciekawie.

LOSC Lille - Sevilla FC 0:0

Składy:

LOSC Lille: Ivo Grbic - Zeki Celik, Tiago Djalo, Jose Fonte, Reinildo Mandava - Jonathan David (82' Timothy Weah), Amadou Onana (71' Xeka), Benjamin Andre, Jonathan Bamba - Renato Sanches (71' Jonathan Ikone), Burak Yilmaz.

Sevilla FC: Bono - Jesus Navas, Diego Carlos, Karim Rekik (57' Joan Jordan), Marcos Acuna (64' Ludwig Augustinsson) - Oliver Torres (65' Papu Gomez), Fernando Reges, Thomas Delaney - Suso (74' Ivan Rakitic), Rafa Mir, Lucas Ocampos (74' Erik Lamela).

Żółte kartki: Celik, Ikone, Andre, Yilmaz (LOSC Lille) - Lamela (Sevilla FC).

Sędzia: Michael Oliver (Wielka Brytania).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje