Reklama

Reklama

Liga Mistrzów. Lokomotiw Moskwa - Juventus Turyn 1-2. Włosi pewni awansu

W czwartej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów Juventus Turyn pokonał 2-1 Lokomotiw Moskwa i zapewnił sobie awans do fazy pucharowej. W tym meczu, od pierwszej do 90 minuty, zagrało aż trzech Polaków. Wojciech Szczęsny spisał się dobrze, tak samo jak Grzegorz Krychowiak. Maciej Rybus zanotował asystę i otrzymał żółtą kartkę.

Juventus od początku nacisnął rywali. Już w czwartej minucie Cristiano Ronaldo wykonywał rzut wolny. Portugalczyk uderzył celnie, ale prosto w ręce bramkarza. Guilherme jednak nieoczekiwanie wypuścił piłkę. Zobaczył to Ramsey i z linii bramkowej trafił do siatki.

Po zdobyciu bramki goście spuścili z tonu. Utrzymywali się przy piłce, ale długo i cierpliwie budowali atak pozycyjny. Dali się jednak zaskoczyć rywalom. Po wrzutce Macieja Rybusa z lewej strony, głową uderzał Aleksiej Mirańczuk. Trafił jednak w słupek, ale piłka do niego wróciła i skutecznie dobił swój strzał, doprowadzając do remisu.

Gospodarze byli bardzo zdeterminowani. Świetnie czuli się grając na własnym stadionie. Już w kolejnej akcji sprzed pola karnego uderzał Rifat Żemaletdinow, ale piłka odbiła się od jednego z obrońców i opuściła boisko. Groźne były przede wszystkim kontry Lokomotiwu. Podopieczni Jurija Siomina szybko, kilkoma podaniami, dostawali się pod bramkę rywali. W 20. minucie uderzał Joao Mario, ale jego próba też została zablokowana. W kolejnej akcji niecelnie głową strzelał Aleksiej Mirańczuk. W 26. minucie przed polem karnym znalazł się Grzegorz Krychowiak. Zdecydował się na strzał, ale był on zbyt lekki, aby zaskoczyć Wojciecha Szczęsnego. 

Reklama

W kolejnych minutach, Juventus zamknął rywali na połowie. Piłkarzom Mauricio Sarriego brakowało jednak skuteczności. W 34. minucie w polu karnym znalazł się osamotniony Gonzalo Higuain, ale jego uderzenie obronił Guilherme. Lokomotiw dobrze się bronił, a w końcówce pierwszej połowy myślał już tylko o dowiezieniu remisu do przerwy i to się udało.

Od początku drugiej połowy Juventus ruszył na rywali. Ci jednak byli bardzo skoncentrowani i nie pozwalali Włochom na dojście do sytuacji strzeleckich. Gościom jednak, od czasu do czasu, ta sztuka się udawała. Tak było w 55. minucie, kiedy mocny strzał z daleka Cristiano Ronaldo obronił Guilherme. 

Juventus przeważał, ale kilka razy nadział się na ataki przeciwników. Jednak piłkarze Lokomotiwu nie potrafili wykorzystać swoich szans. Byli powstrzymywani przez obrońców lub, w ostateczności, przez Szczęsnego. Długimi fragmentami gospodarze mieli problem z tym, żeby podejść pod bramkę Juventusu. Próbowali więc zaskoczyć Szczęsnego strzałami z dalszej odległości, ale w tym elemencie też brakowało im skuteczności. Świetną sytuację zmarnowali w 77. minucie. Bardzo dobrze uderzał Joao Mario i polskiego bramkarza uratował, stojący na linii bramkowej, Leonardo Bonucci. 

Juventus nie stracił bramki, a w doliczonym czasie gry zadał decydujący cios. Indywidualną akcją popisał się Douglas Costa. Brazylijczyk wpadł w pole karne i w sytuacji sam na sam strzelił celnie, obok bramkarza.

Juventus odniósł trzecie zwycięstwo edycji Ligi Mistrzów. "Stara Dama" zanotowała też jeden remis i ma 10 punktów. Ta wygrana zapewniła turyńczykom wyjście z grupy. Lokomotiw pozostał z trzema "oczkami".

Lokomotiw Moskwa - Juventus Turyn 1-2

Bramki: 0-1 Ramsey (4.), 1-1 Al. Mirańczuk (12.), 1-2 Costa (90+3.)

Grupa D: wyniki, strzelcy, terminarz, tabela

MP

Dowiedz się więcej na temat: Juventus Turyn | Lokomotiw Moskwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje