Reklama

Reklama

Liga Mistrzów. Kibice BVB atakowali hotel z piłkarzami Manchesteru City

W nocy z wtorku na środę kibice Borussii Dortmund urządzili kanonadę pod hotelem, w którym zatrzymała się ekipa Manchesteru City. Odpalono potężne fajerwerki, uniemożliwiając angielskiej drużynie spokojny sen. Chuligańska akcja nie przeszkodziła gościom wygrać z BVB 2-1 i awansować do półfinału Ligi Mistrzów.

Reklama

Pierwszym starcie obu zespołów również zakończyło się zwycięstwem podopiecznych Josepa Guardioli 2-1. Dzięki temu do Niemiec udali się w roli faworytów. Kibice Borussii byli tego świadomi. Część z nich postanowiła zrobić wszystko, by zakłócić spokój piłkarzom MC jeszcze przed meczem.

Reklama

Jak informuje "Daily Mail", grupa 17 chuliganów zjawiła się pod hotelem o 2:45 w nocy. Wtedy doszło do pierwszego wybuchu fajerwerków.

- To nie były zwykłe petardy. Moc eksplozji była potężna. Wydawało się, że cały hotel się trzęsie - relacjonował jeden ze zbudzonych gości.

PSG - Manchester City w półfinale LM

Dwie godziny później doszło do powtórnego ataku hukowego. Wezwana na miejsce policja nie zdołała ująć sprawców. Udało się ich namierzyć członkom ochrony angielskiego klubu dopiero o 5:30. Agresorzy zostali przepędzeni.

Na boisku górą ponownie byli "The Citizens". Na straconą bramkę odpowiedzieli dwiema. W półfinale Champions League zmierzą się z Paris Saint-Germain.

Liga Mistrzów - zobacz przebieg rywalizacji w 1/4 finału

Dowiedz się więcej na temat: Liga Mistrzów | Borussia Dortmund | Manchester City

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje