Reklama

Reklama

Liga Mistrzów: Juventus Turyn - Real Madryt 2-2

Juventus Turyn zremisował z Realem Madryt 2-2 w meczu czwartej kolejki Ligi Mistrzów. "Królewscy" pozostali liderem grupy B, ale stracili pierwsze punkty w tej edycji. Z kolei "Stara Dama" która jeszcze nie wygrała w bieżących rozgrywkach LM, spadła na ostatnie miejsce.

Kliknij tutaj, aby zobaczyć zapis relacji na żywo z meczu Juventus - Real!

Reklama

Relację na żywo można też śledzić na urządzeniach mobilnych

W pierwszej połowie lepsze wrażenie sprawiali gospodarze, którzy oddali w niej osiem celnych strzałów przy tylko jednym rywali.

W 10. minucie indywidualną akcję przeprowadził Cristiano Ronaldo, który wpadł w pole karne i uderzył, ale minimalnie niecelnie. Portugalczyk przy każdym kontakcie z piłką był wygwizdywany. Kibice Juventusu nie mogli mu zapomnieć jego "udziału" przy czerwonej kartce dla Giorgia Chielliniego w meczu sprzed dwóch tygodni.

Potem gorąco było już praktycznie tylko pod bramką Realu. W 17. minucie bardzo aktywny Paul Pogba wrzucił piłkę w pole karne, Pepe starał się interweniować, ale zrobił to na tyle niefortunnie, że o mały włos nie zaskoczył Ikera Casillasa, a dobitka Claudia Marchisio została zablokowana.

W 28. minucie  bramkarz "Królewskich" znowu znalazł się w opałach. Z lewej strony dośrodkował Carlos Tevez, z bliska "główkował" Marchisio, ale Casillas odbił piłkę nogą.

Gospodarze próbowali też zaskoczyć Ikera z dystansu. W 39. minucie na strzał z ponad 20 metrów zdecydował się Arturo Vidal, piłka po rykoszecie sprawiła kłopot Casillasowi, który zdołał ją tylko odbić przed siebie, ale nie było dobitki.

Chwilę później w pole karne wpadł Pogba i został przewrócony przez Raphaela Varane’a. Howard Webb wskazał na "wapno". Do "jedenastki" w 42. minucie podszedł Vidal i strzałem pod poprzeczkę uzyskał prowadzenie dla Juventusu.

Real jeszcze przed przerwą starał się wyrównać. W 45. minucie Ronaldo i Karim Benzema przeszkodzili sobie jednak w oddaniu strzału po dośrodkowaniu Marcelo.

Siedem minut po zmianie stron współpraca Francuza i Portugalczyka była jednak wzorowa. Benzema podawał, a Ronaldo posłał piłkę do siatki. Wcześniej jednak fatalny błąd popełnił Martin Caceres, który wycofując piłkę zagrał wprost do napastnika "Królewskich".

Real starał się iść za ciosem. W 56. minucie zza pola karnego uderzył Xabi Alonso, ale trafił w poprzeczkę.

Dwie minuty później gospodarze mieli swoją szansę, ale Marchisio dwukrotnie nie był w stanie z bliska pokonać Casillasa.

Ta sytuacja natychmiast się zemściła. W 60. minucie Marcelo uruchomił na lewej stronie Ronalda, ten znalazł podaniem Garetha Bale’a, a Walijczyk strzałem lewą nogą dał prowadzenie "Królewskim".

Wydawało się, że goście kontrolują już wydarzenia na murawie, ale Juventus był w stanie się odrodzić. W 65. minucie z prawej strony dośrodkował Caceres, Fernando Llorente wygrał walkę w polu karnym z Varane’em i strzałem głową posłał piłkę do siatki.

Więcej goli już nie padło, a obie drużyny w 16. spotkaniu w europejskich pucharach zanotowały pierwszy remis.

W drugim meczu grupy B FC Kopenhaga po golu Daniela Braatena już w szóstej minucie, pokonał Galatasaray Stambuł 1-0. To było pierwsze zwycięstwo Kopenhagi w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Juventus Turyn - Real Madryt 2-2 (1-0)

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy B Ligi Mistrzów

Dowiedz się więcej na temat: Cristiano Ronaldo | Real Madryt | Juventus Turyn | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje