Reklama

Reklama

Liga Mistrzów: FC Barcelona - Manchester City 2-1

Barcelona pokonała Manchester City 2-1 w rewanżowym starciu 1/8 finału Ligi Mistrzów i przypieczętowała awans do ćwierćfinału. W pierwszym spotkaniu "Duma Katalonii" wygrała 2-0.

"The Citizens" przyjechali na Camp Nou z zadaniem odrobienia dwubramkowej straty z pierwszego meczu, ale jednocześnie z defensywną taktyką. Mimo dobrej organizacji w destrukcji, w 18. minucie przegrywaliby już 0-2, gdyby nie sędzia.

Reklama

Najpierw nie odgwizdał "jedenastki", choć Joleon Lescott nadepnął na stopę Lionelowi Messiemu, wywracając go tym samym w polu karnym. Z kolei w 18. minucie arbiter nie uznał prawidłowo zdobytego gola. Barca rozegrała koronkową akcję i Neymar z bliska kopnął piłkę do pustej bramki, lecz sędzia odgwizdał spalonego, choć akurat Jordi Alba na nim nie był.

W 36. minucie dobrą okazję na zniwelowanie strat w dwumeczu miał David Silva, ale ładną akcję zespołu zakończył strzałem nad poprzeczką.

Dwie minuty później Aleksandar Kolarov potknął się i "setkę" miał Neymar, trafił jednak w boczną siatkę.

W końcówce pierwszej części kapitalną akcję przeprowadzili goście. Yaya Toure zagrał prostopadłą piłkę w pole karne, Silva efektownie wyłożył ją Samirowi Nasriemu, ale Francuz zmarnował najlepszą okazję w pierwszej połowie strzelając prosto w bramkarza. Barcelona odpowiedziała jeszcze przed przerwą i Neymar zdobyłby gola, gdyby Fernandinho nie wybił piłki tuż sprzed linii bramkowej.

W pierwszej połowie kompletnie rozczarował Sergio Aguero. Snajper Manchesteru City był zupełnie niewidoczny i na drugą połowę już nie wyszedł. Zmienił go Edin Dżeko i już w 51. minucie popisał się "główką" w okienko, ale Victor Valdes obronił. Chwilę wcześniej gości uratował słupek po strzale Messiego. 

Lider Barcelony zdobył gola w 67. minucie. Cesc Fabregas podawał w pole karne do wychodzącego na czystą pozycję Messiego, ale piłkę powinien wybić Lescott, lecz przepuścił ją między nogami, a Argentyńczyk nie mógł zmarnować takiej okazji.

W 78. minucie w polu karnym Barcelony padł Dżeko, którego atakował od tyłu Gerard Pique. Sędzia puścił grę, a piłkarze Man City domagali się "jedenastki". Najbardziej protestował Pablo Zabaleta, za co sędzia ukarał go drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką. 

W 89. minucie goście zamienili rzut rożny na wyrównującego gola. Najwyżej wyskoczył Dżeko, a lot piłki zmienił Vincent Kompany i Valdes był bez szans. Gospodarze szybko odpowiedzieli i Dani Alves zdobył dla nich zwycięskiego gola.

FC Barcelona - Manchester City 2-1 (0-0)

Bramki: 1-0 Lionel Messi (67.), 1-1 Vincent Kompany (89.), 2-1 Dani Alves (90. + 1).

Czerwona kartka - Zabaleta (78. za drugą żółtą).

Zobacz raport meczowy

Pierwszy mecz: 2-0, awans: Barcelona.

Liga Mistrzów: wyniki, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje