Reklama

Reklama

Liga Mistrzów - dzisiaj szlagier w 1/8 finału: Manchester City - Barcelona

We wtorek i środę odbędą się w Anglii dwa hity 1/8 finału Ligi Mistrzów. Najpierw Manchester City podejmie Barcelonę, a dzień później Arsenal zmierzy się Bayernem Monachium. Łatwiejsze zadanie czeka Borussię Dortmund, która 25 lutego zagra w Sankt Petersburgu.

Piłkarze Manchesteru City przystąpią do meczu z Barceloną (godz. 20.45) po prestiżowym sobotnim zwycięstwie 2-0 nad Chelsea Londyn w 1/8 finału Pucharu Anglii. Katalończycy też nie marnowali czasu w weekend, gromiąc Rayo Vallecano aż 6-0.

- Posiadamy wiele opcji w ataku. Do tej pory wszystko opierało się na Leo Messim, każdy próbował go powstrzymać. Teraz są inne sposoby. Nawet jeśli Messi nie miałby swojego dnia, jest Neymar, Pedro, Alexis Sanchez. Mamy dużą jakość w strefie ataku - podkreślił obrońca Barcelony Gerard Pique.

Reklama

Jednym z liderów Manchesteru City jest Yaya Toure, który w latach 2007-2010 występował w ekipie z Katalonii. - Nasi kibice zasługują na zwycięstwo nad wielkim rywalem, a Barcelona jest dokładnie takim klubem. Z wyjątkową historią i graczami uznawanymi za najlepszych na świecie, jak Messi, Iniesta, Xavi, Pique i Busquets. To będzie wielki mecz, a my naprawdę mamy ogromną chęć pokazania, że Manchester City znajduje się na dobrej drodze - podkreślił Toure.

Tego dnia odbędzie się także spotkanie wicelidera Bundesligi Bayeru Leverkusen z prowadzącym we francuskiej ekstraklasie Paris Saint Germain.

Na środę zaplanowano mecze Milanu z Atletico Madryt oraz bardzo ciekawie zapowiadające się starcie Arsenalu, Wojciecha Szczęsnego i Łukasza Fabiańskiego, z Bayernem. Oba zespoły zmierzyły się już w 1/8 finału poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. Wówczas okazało się, że własne boisko nie jest żadnym atutem. W Londynie Bawarczycy wygrali 3-1, a u siebie ulegli 0-2. Dzięki większej liczbie goli na wyjeździe awansowali jednak do kolejnej rundy, by ostatecznie sięgnąć po trofeum Ligi Mistrzów.

Teraz kibice "Kanonierów" zastanawiają się, jakie oblicze swojego zespołu zobaczą w środę. Czy to będzie Arsenal zachwycający przez większość obecnego sezonu, czy może taki, który uległ niedawno w angielskiej ekstraklasie Liverpoolowi aż 1-5 (w niedzielę w Pucharze Anglii wygrał z tym rywalem 2-1).

W Londynie w ekipie Bayernu z powodów zdrowotnych nie wystąpią Franck Ribery, wybrany do trójki najlepszych piłkarzy świata 2013 roku, a także Xherdan Shaqiri.

Trudne zadanie ma także inny niemiecki zespół, Schalke Gelsenkirchen, który podejmie 26 lutego Real Madryt. W poprzednim sezonie "Królewscy" dotarli do półfinału Champions League.

Więcej szczęścia w losowaniu miała Borussia Dortmund. Finalista ubiegłorocznej LM  - z Robertem Lewandowskim i Łukaszem Piszczkiem, ale bez kontuzjowanego Jakuba Błaszczykowskiego - będzie faworytem w meczu z Zenitem Sankt Petersburg (pierwszy w tej parze 25 lutego na Stadionie Pietrowskim).

W Rosji dopiero w marcu rozpoczną się rozgrywki ligowe, co może mieć duży wpływ na rywalizację Borussii z Zenitem. W poprzednim sezonie podopieczni Juergena Kloppa w tej fazie LM podejmowali będący w takiej sytuacji jak Rosjanie ukraiński Szachtar Donieck i bez problemów awansowali do kolejnej rundy (2-2, 3-0).

Pierwsze mecze 1/8 finału odbędą się 18, 19, 25 i 26 lutego, a rewanże - 11, 12, 18 i 19 marca. Finał zaplanowano na 24 maja w Lizbonie.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Man City - Barcelona. Początek o 20.45!

Liga Mistrzów - zobacz wyniki, strzelców, składy i terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy