Reklama

Reklama

Liga Mistrzów: Dwa hity jednego dnia, pierwszy test Realu Madryt

W środę czeka nas druga dawka emocji w 1/8 finału Ligi Mistrzów. W Amsterdamie Real Madryt rozpocznie drogę do czwartego finału rozgrywek z rzędu. W Londynie na Wembley Tottenham Hotspur podejmie Borussię Dortmund, w składzie której niestety zabraknie Łukasza Piszczka. Oba spotkania rozpoczną się o godzinie 21:00. Wielkie emocje? Gwarantowane.

Ajax Amsterdam - Real Madryt: Przełamać się po 24 latach

Ajax Amsterdam z Realem Madryt w ostatnich latach w Lidze Mistrzów nie grywał, ostatnia rywalizacja miała miejsce w 2012 roku, bo holenderska ekipa długo nie była w stanie wskoczyć do fazy grupowej prestiżowych rozgrywek. Zresztą wspomnienia z rywalizacji z "Królewskimi" nie są dla Holendrów dobre. Przegrali sześć ostatnich gier, pięć z nich przynajmniej trzema golami. Ostatni triumf Ajaksu w tej parze miał miejsce w... 1995 roku, gdy w listopadzie na Santiago Bernabeu gospodarze przegrali 0-2 po golach Jariego Litmanena i Patricka Kluiverta. Dziś holenderska ekipa ma nawiązać do sukcesów wielkiego Ajaksu Louisa van Gaala i zaskoczyć Real, który po słabej jesieni dopiero zaczyna prezentować swój futbol.

Reklama

Dla kibiców w Amsterdamie kluczową sprawą był występ w środę Frenkiego de Jonga, 21-letniego kapitana Ajaksu, który walczył z czasem i kontuzją, by zdążyć na Real Madryt. Młokos latem będzie już grał w FC Barcelona, więc rywalizacja z Realem może być jego ostatnią dla Holendrów w pucharach. Ajax ostatnio zawodzi w Eredivisie, stracił kontakt z liderami z PSV Eindhoven, gra w kratkę i nie zachwyca tak, jak jesienią w LM. W fazie grupowej prezentował się świetnie i postraszył nawet Bayern Monachium.

- Już nie możemy się doczekać. Najlepsze drużyny świata potrafią grać świetnie w ofensywie, potrafią też przejść do obrony i modyfikować taktykę w trakcie gry. Real broni trofeum, ma bardzo doświadczonych zawodników, jak Sergio Ramos, Toni Kroos, Luka Modrić czy Karim Benzema. Ale mają i młodych gniewnych, jak Vinicius. Dla nas ten dwumecz to będzie wielkie wyzwanie i szansa, by osiągnąć coś pozytywnego w Europie. Na tym etapie są już tylko silni rywale, więc tym bardziej cieszymy się, że taki zawitał do Amsterdamu - przyznał Erik Ten Hag, opiekun Ajaksu Amsterdam. Człowiek, który ma odbudować upadłego giganta.

W Madrycie nie brakuje optymizmu, słabo dysponowany jesienią Real nabiera rozpędu i powoli zaczyna pod wodzą Santiago Solariego prezentować styl, którego oczekują kibice. I wygrywa. Ostatnio był blisko ogrania na Camp Nou Barcelony, trzy dni później rozbił w derbach Atletico. Takie wyniki nie biorą się z niczego, Królewscy wreszcie prezentują się jak na mistrzów Europy przystało. Wielu już skreślało ich w drodze po czwarty triumf z rzędu. Nie za szybko?

- Ten pojedynek na pewno będzie ciężki, jak każdy, który rozgrywa się w Lidze Mistrzów. Bronimy tytułu, więc naszym obowiązkiem jest awans do kolejnej rundy, choć czeka nas spotkanie z groźnym rywalem. Ajax udowodnił to jesienią i my zdajemy sobie z tego sprawę. Tak samo jak z tego, że słyną z talentów i ofensywnej gry. Tak było jesienią i tak będzie też teraz. Ale w piłce nie tylko liczy się talent. Liczy się ciężka praca, solidarność w zespole i zdolność poświęcania się dla dobra drużyny. To są kluczowe sprawy, nie tylko w piłce, ale w każdej dyscyplinie sportu - mówił przed starciem w Holandii trener Królewskich.

Real Madryt to marka sama w sobie, potęga, która jako pierwsza wygrała trzy Ligi Mistrzów z rzędu. I zespół wciąż niezwykle groźny, choć już bez Cristiano Ronaldo. Kibicom rośnie nowy bohater - Vinicius Junior - a w formie są Karim Benzema i Gareth Bale. Co ciekawe, zmierzą się w środę jedyne dwa zespoły, które wygrywały Puchar Europy trzy razy z rzędu. I choć Ajax czeka piekielnie ciężkie zadanie, być może na obecnym etapie niewykonalne, będzie ciekawie. Klasyk europejskich pucharów na pewno dobrze będzie się oglądać. 

Ajax Amsterdam (Holandia)

Bilans w fazie grupowej LM 2018/2019: 3 zwycięstwa - 3 remisy - 0 porażek, bramki: 11:5

Bilans spotkań w 2019 roku: 3 zwycięstwa - 2 remisy - 2 porażki (7 meczów)

Wyniki trzech ostatnich meczów:

Heracles Almelo (w) 0-1

VVV Venlo (d) 6-0

Feyenoord Rotterdam (w) 2-6 

Real Madryt (Hiszpania)


Bilans w fazie grupowej LM 2018/2019: 3 zwycięstwa - 0 remisów - 2 porażki, bramki: 12:5

Bilans spotkań w 2019 roku: 8 zwycięstw - 2 remisy - 2 porażki (12 meczów)

Wyniki trzech ostatnich meczów:

Atletico Madryt (w) 3-1

FC Barcelona (w) 1-1

Deportivo Alaves (d) 3-0 

Ostatnie pojedynki Ajax Amsterdam - Real Madryt:

4.12.12, Real - Ajax 4-1 (Liga Mistrzów)

3.10.12, Ajax - Real 1-4 (Liga Mistrzów)

7.12.11, Ajax - Real 0-3 (Liga Mistrzów)

27.09.11, Real - Ajax 3-0 (Liga Mistrzów)

Tottenham Hotspur - Borussia Dortmund: Bez gwiazd po awans do ćwierćfinału

Starcie "Kogutów" z BVB zapowiada się jako święto ofensywnej piłki i gry do przodu. Tottenham i Borussia pod wieloma względami są podobne - budowane z młodych zawodników, skupione na ofensywie i w ostatnich latach regularnie przegrywające w kluczowych chwilach sezonu. Dziś "Koguty" to trzecia ekipa Premier League, a BVB lider Bundesligi. Obie drużyny zagrają bez największych gwiazd - Harry'ego Kane'a i Delle Alliego z jednej strony oraz Marco Reusa i Łukasza Piszczka z drugiej. Kto wywalczy awans? Rywalizacja zapowiada się na niezwykle wyrównaną, a dla obu ekip porażka... tak naprawdę nie będzie wielkim zmartwieniem. Obie mają sporo do wygrania na krajowym podwórku. 

Tottenham od kilkunastu dni uczy się wygrywać bez Hary'ego Kane'a i coraz lepiej mu ta sztuka wychodzi. Na razie dość skromnie, ale skutecznie prezentuje się zespół Mauricio Pochettino, który uratował powrót z Azji Hueng Min Sona. Koreańczyk zastąpił kapitana angielskiej kadry, bez niego zespół odpadł z Pucharu Anglii i Pucharu Ligi. Pożar udało się ugasić, mistrzostwo Anglii jest na dystansie pięciu punktów i ten sezon może jeszcze zakończyć się dla stołecznych bardzo dobrze. Tottenham Dortmund potrafi ogrywać, tak zrobił przed rokiem w fazie grupowej LM. I dziś zechce ten wynik powtórzyć.

- Kalendarz gier nam nie sprzyjał, mieliśmy jeden dzień mniej na odpoczynek. Nie jest to moja wymówka, bo w środę ruszymy na murawę by wygrać. Widzę ogień i wolę walki w oczach moich piłkarzy. Mamy wielką motywację, to nas cechuje. Czy gramy z Dortmundem i Barceloną, czy z innym rywalem. To jest Liga Mistrzów, będzie ciężka walka i cieszę się, że gramy na Wembley. To nam doda energii, nasi kibice i ich doping - zapowiedział Mauricio Pochettinho, opiekun "Kogutów".

W Dortmundzie tymczasem problemów również nie brakuje. Kontuzje asów, epidemia grypy - która osłabiła zespół i pozbawiła awansu w Pucharze Niemiec - do tego kłopoty z wygrywaniem. BVB zremisowała trzy ostatnie mecze, w weekend 3-3 z Hoffenheim mimo prowadzenia 3-0. Coś się w maszynce Luciena Favre'a zacięło, do tego w bardzo ważnym momencie w sezonie. Bayern Monachium jest coraz bliżej w lidze, Puchar Niemiec już nie jest osiągalny, a w LM młody zespół czeka egzamin dojrzałości. Tak ciężkiego zadania Borussia jeszcze w tym sezonie nie miała. 

- Ostatnie mecze są już za nami, nie chcę do nich wracać. Zwłaszcza, że kosztowały mnie sporo nerwów. Mamy młody zespół, więc musimy się uczyć, jak wygrywać ciężkie spotkania. I patrzeć na pozytywy, na to, co przed nami. Nie ma sensu mówić o nieobecnych, skupiamy się na meczu. Jedziemy do Londynu jako lider Bundesligi, nie boimy się i wiemy, że mamy szansę na awans. Wiemy, z kim przyjdzie nam się mierzyć i jak prezentuje się Tottenham - mówił na konferencji prasowej Lucien Favre, mistrz analizy i piłkarskich algorytmów, który musi sobie radzić z kryzysem formy i bez pięciu kluczowych piłkarzy: Marco Reusa, Łukasza Piszczka, Manuela Akanjiego, Juliana Weigla oraz Paco Alcacera.

Przed rokiem w fazie grupowej LM Borussia grała fatalnie i dostała od "Kogutów" dwie lekcje futbolu. Sezon wcześniej to BVB było dwa razy górą i eliminowało Anglików z Ligi Europy. Jak będzie tym razem? Tottenham i Borussia z pewnością będą z całych sił walczyć o awans, ale pierwszy mecz raczej nie rozstrzygnie o losach rywalizacji. Obie ekipy czeka rewanż w Niemczech, a przez 180 minut kibice powinni siedzieć jak na szpilkach. Awans? Zdecyduje błysk geniuszu, być może forma dnia, a może jakiś bohater drugiego planu. Gdy w składzie nie ma gwiazd - tym razem przez kontuzje - pojawia się szansa, by kreowały się nowe. Oba kraje, Niemcy i Anglię, łączy jedna osoba - 18-letni Anglik Jadon Sancho. Może to będzie jego rywalizacja?

Tottenham Hotspur (Anglia)

Bilans w fazie grupowej LM 2018/2019: 2 zwycięstwa - 2 remisy - 2 porażki, bramki: 9:10

Bilans spotkań w 2019 roku: 7 zwycięstw - 0 remisów - 3 porażki (10 meczów)

Wyniki trzech ostatnich meczów:

Leicester City (d) 3-1

Newcastle United (d) 1-0

Watford FC (d) 2-1 

Borussia Dortmund (Niemcy)

Bilans w fazie grupowej LM 2018/2019: 4 zwycięstwa - 1 remis - 1 porażka, bramki: 10:2

Bilans spotkań w 2019 roku: 4 zwycięstwa - 3 remisy - 0 porażek (7 meczów)

Wyniki trzech ostatnich meczów:

TSG 1899 Hoffenheim (d) 3-3

Werder Brema (d) 3-3, karne 2:4

Eintracht Frankfurt (w) 1-1 

Ostatnie pojedynki Tottenham Hotspur - Borussia Dortmund:

21.11.17, Borussia - Tottenham 1-2 (Liga Mistrzów)

13.09.17, Tottenham - Borussia 3-1 (Liga Mistrzów)

17.03.16, Tottenham - Borussia 1-2 (Liga Europy)    

10.03.16, Borussia - Tottenham 3-0 (Liga Europy)

Kris

Liga Mistrzów. Zobacz, kto z kim gra i kiedy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje