Reklama

Reklama

​Liga Mistrzów. Czy Mbappe i Neymar chcą uciec z PSG?

Eliminując w ćwierćfinale broniący trofeum Bayern Monachium Paris Saint-Germain odpędza koszmary przeszłości - zmienia swój wizerunek drużyny kapryśnej, grającej notorycznie poniżej możliwości.


Nasser Al-Khelaifi powiedział po meczu z Bayernem, w którym PSG wywalczyło awans do półfinału Ligi Mistrzów: - Neymar i Mbappe nie mają pretekstu, żeby odejść.

PSG-Bayern 0-1. Kto chce opuścić Paryż?

Prezes PSG nie ma łatwego życia. Nawet tuż po wielkim sukcesie, musiał odpowiadać na trudne pytania. Ślimaczą się negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktów z dwoma największymi gwiazdami drużyny. To rodzi plotki i wątpliwości, czy Neymar i Mbappe wiążą przyszłość z klubem z Paryża. Prasa hiszpańska rozpisuje się codziennie, jak to Neymar tęskni za Barceloną. I konieczne chce wrócić. Z kolei Mbappe ma ponoć zamiar zrealizować dziecięce marzenie o założeniu białej koszulki Realu Madryt.

Reklama

Nikt nie wie, ile w tym prawdy. Czy liderzy PSG faktycznie chcą odejść, czy tylko tak sugerują, by ich agenci wywalczyli dla nich jak najwyższe kontrakty na Parc des Princes? Rządzący klubem z Paryża Katarczycy są w stanie zapłacić piłkarzom pensje znacznie wyższe niż Real i Barcelona.

Al-Khelaifi już raz zwracał Neymarowi uwagę. Publicznie. W 2019 roku, gdy PSG poległo w Lidze Mistrzów z Manchesterem United. To była klęska, wręcz futbolowa trauma. Na Old Trafford paryska drużyna wygrała 2-0, by w rewanżu przegrać u siebie 1-3. Kontuzjowany Neymar patrzył na to z trybun. Potem całe lato spekulowano o tym, że chce uciec na Camp Nou. Wściekli byli kibice PSG. Al-Khelaifi udzielił wywiadu "France Football" w którym stwierdził, że nikt Neymara siłą do Paryża nie zaciągnął. I dodał, że pozbędzie się każdego gracza, który wątpi w prowadzony przez niego projekt.

Celem Al-Khelaifiego i PSG jest triumf w Lidze Mistrzów. Stąd setki milionów wydane na transfery od 2011 roku, gdy Katarczycy przejęli klub. Od początku nie kryli planów podboju Europy, które nigdy się nie ziściły. PSG regularnie grało w Lidze Mistrzów poniżej ambicji i możliwości. W 2017 roku po wygraniu 4-0 pierwszego meczu z Barceloną, w rewanżu poległo 1-6 i przepadło w 1/8 finału. Po tamtej klęsce Al-Khelaifi zapragnął wyrwać Neymara z Barcelony. Zrobił to kosztem 222 mln euro i bajońskiej pensji dla Brazylijczyka.

W Paryżu na początku Neymar notorycznie zawodził. Albo był kontuzjowany, albo grymasił. Wreszcie w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów poprowadził PSG aż do finału przegranego 0-1 z Bayernem w Lizbonie. Po porażce Brazylijczyk nie potrafił powstrzymać łez. Teraz wziął rewanż na Bawarczykach pozbawionych kontuzjowanego Roberta Lewandowskiego.

PSG-Bayern 0-1. Mbappe oczko w głowie PSG

Al-Khelaifi traktuje Mbappe inaczej. Wyjątkowo. - To najlepszy transfer jaki kiedykolwiek zrobiłem - powiedział o piłkarzu, którego sprowadził w 2017 roku. Kosztował go 160 mln euro. Ale prezes PSG uważa, że właśnie w oparciu o 23-latka będzie budował przyszłość klubu. Jest pewien, że w PSG Mbappe zapracuje na kilka Złotych Piłek.

Tyle, że kontrakt Mbappe z PSG kończy się latem 2022 roku. Jeśli go nie przedłuży, zagra na Parc des Princes jeszcze tylko następny sezon. Albo trzeba go będzie sprzedać już tego lata, by wziąć jakiekolwiek pieniądze za transfer.

Mnożą się różne pogłoski. Podobno Neymar i Mbappe walczą o to, kto będzie najlepiej opłacanym graczem PSG. Czy to prawda, że są zazdrośni jeden o drugiego? Obaj piłkarze wiele razy zapewniali, że się przyjaźnią. "Dzięki Kylianowi przeżyłem najlepsze chwile w Paryżu" - przekonuje Neymar. Nie wszyscy w to wierzą rzecz jasna. Neymar i Mbappe mają opinię kapryśnych gwiazd.

Prezes Realu Florentino Perez wygrał kolejne wybory w swoim klubie. Czeka spokojnie na to, co się stanie w Paryżu. A prasa madrycka regularnie donosi, że na Mbappe to Królewscy zbudują swoją przyszłość. Dziennikarze ze stolicy Hiszpanii kłamią, czy wiedzą więcej?

Tak czy siak drużyna PSG dokonuje akurat rzeczy wielkich w Lidze Mistrzów. Z Neymarem i Mbappe w rolach głównych. W fazie grupowej pokonała Manchester United, w 1/8 finału Barcelonę, w ćwierćfinale Bayern. Zrewanżowała się więc wszystkim swoim prześladowcom i celuje w finał, który tym razem ma zamiar wygrać.

Dariusz Wołowski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL