Reklama

Reklama

Liga Mistrzów: Chelsea Londyn - Galatasaray Stambuł 2-0

Chelsea Londyn pokonała Galatasaray Stambuł 2-0 w rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Ponieważ w Turcji padł remis 1-1, do ćwierćfinału awansował angielski zespół.

Kliknij, aby zobaczyć zapis relacji NA ŻYWO z meczu Chelsea - Galatasaray

Relacja z meczu Chelsea - Galatasaray dla urządzeń mobilnych

Wydarzeniem spotkania w Londynie był powrót na Stamford Bridge Didiera Drogby. Iworyjczyk, który w barwach "The Blues" strzelił 157 goli w czasie ośmiu lat gry i z Chelsea zdobył prawie wszystko, a na sam koniec wygrał Ligę Mistrzów, jest pamiętany przez jej kibiców.

Reklama

"Zawsze w naszych sercach" - flaga z wizerunkiem piłkarza i napis "Drogba legenda" na trybunach Stamford Bridge pojawiły się nie tylko ze względu na wtorkowy powrót napastnika, który ostatni raz niebieską koszulkę założył w maju 2012 roku.

To nie Drogba jednak był bohaterem pierwszej połowy. Chelsea prowadzenie objęła już w czwartej minucie. Po wrzucie z autu akcję zainicjował Eden Hazard, podał do Oscara, który znalazł będącego w świetle bramki Samuela Eto’o. Kameruńczyk nie przyjął perfekcyjnie piłki, ale zdołał złożyć się do strzału i futbolówka po rykoszecie, a także po ręce interweniującego Fernanda Muslery wpadła do siatki.

Szybkie 1-0 było wodą na młyn dla londyńczyków. Od tego momentu mogli skupić się na obronie korzystnego wyniku i wyprowadzaniu szybkich kontr, czyli ulubionym sposobie gry trenera Jose Mourinha.

W 23. minucie kapitalnie piłkę rozegrali Hazard z Oscarem, Brazylijczyk dośrodkował w pole karne, Belg przepuścił futbolówkę, ale wchodzący Frank Lampard nie trafił w bramkę.

Z kolei kwadrans później Hazard zagrał do Eto’o, który będąc tyłem do bramki zdołał podać do Williana, ale strzał Brazylijczyka była za slaby, aby zaskoczyć Muslerę.

Groźnie pod bramką Galatasarayu było też po stałych fragmentach. Jeszcze w 33. minucie po dośrodkowaniu Lamparda z rzutu wolnego strzał Johna Terry’ego poszybował ponad poprzeczką, ale 10 minut później gospodarze prowadzili już 2-0. Z rzutu rożnego zacentrował Lampard, piłkę po uderzeniu głową Terry’ego Muslera zdołał sparować przed siebie, ale dobitka nieobstawionego Gary’ego Cahilla znalazła drogę do siatki.

W drugiej połowie nadal groźniej atakowali gospodarze. Najbliżej podwyższenia wyniku był Lampard, ale po jego uderzeniu głową w 67. minucie piłka wylądowała w rękawicach Muslery.

Urugwajskiego bramkarza zatrudnił także Willian (51. minuta), a próbował również Oscar, ale w 50. minucie został zablokowany przez Felipe Melo, natomiast w 58. nie trafił w bramkę po indywidualnej akcji.

W końcówce Chelsea zaprezentowała swój największy mankament w grze w tym sezonie, czyli brak skuteczności. O ile po uderzeniu Hazarda w 84. minucie bardzo dobrą interwencją popisał się Muslera, to cztery minuty później po świetnym podaniu Belga podeszwą, w sytuacji sam na sam z Urugwajczykiem znalazł się rezerwowy Fernando Torres, ale trafił piłką wprost w bramkarza.

Galatasaray nie był w stanie we wtorek zagrozić Chelsea o czym najlepiej świadczy fakt, że piłkarze tureckiego klubu nie oddali ani jednego celnego strzału.

Jedynym miłym akcentem dla gości była pomeczowa owacja kibiców na Stamford Bridge dla Drogby.

Liga Mistrzów: wyniki, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama