Reklama

Reklama

Liga Mistrzów. Chelsea Londyn - Atletico Madryt 2-0 w 1/8 finału

Chelsea Londyn pokonała ponownie Atletico Madryt, tylko że tym razem na Stamford Bridge 2-0, w 1/8 finału Ligi Mistrzów i zagra w w ćwierćfinale tych rozgrywek pierwszy raz od 2014 roku. "Los Colchoneros", którzy w Bukareszcie przegrali 0-1, w Londynie kończyli mecz w dziesiątkę.

Thomas Tuchel, menedżer "The Blues", musiał w rewanżu radzić sobie bez zawieszonych za kartki - Masona Mounta i Jorginho, natomiast Andreas Christensen przed meczem zgłosił niedyspozycję. Miejsce Duńczyka w jedenastce zajął Kurt Zouma. Od jakiegoś czasu kontuzjowany jest inny środkowy obrońca Thiago Silva.

Żadnych problemów kadrowych nie miał natomiast Diego Simeone, opiekun "Rojiblancos", który tym razem do Luisa Suareza w ataku dołączył Joao Feliksa.

W pierwszej połowie goście dwukrotnie domagali się podyktowania rzutu karnego. Najpierw po starciu Suareza z Antoniem Ruedigerem na linii pola karnego, a następnie po zagraniu Urugwajczyka do Yannicka Carrasco, które przejął co prawda Cesar Azpilicueta, ale za lekko wycofał do bramkarza, co próbował wykorzystać Belg. Hiszpan przez chwilę objął go ręką, rywal upadł w "16", jednak sędzia Daniele Orsato i w tym wypadku nie wskazał na "wapno".

Chwilę później żółtą kartkę zobaczył Renan Lodi, co wyklucza go z następnego meczu.

Reklama

Zabójcza kontra

Chelsea na prowadzenie wyszła w 34. minucie dzięki zabójczej kontrze. Kai Havertz zagrał na skrzydło do Tima Wernera, który podciągnął pod pole karne i dośrodkował, a Hakim Ziyech uderzeniem z pierwszej piłki pokonał Jana Oblaka.

W przerwie Simeone zdecydował się na jedną roszadę. Mario Hermoso zastąpił Lodiego, a goście przeszli na grę z trójką środkowych obrońców. To jednak "The Blues" mieli świetną okazję do podwyższenia prowadzenia w 48. minucie. Ziyech ograł na środku boiska Hermoso, podał do Wernera, który wpadł w pole karme, uderzył z ostrego kąta, ale Oblak nie dał się pokonać.

Potem na murawie w ekipie Atletico pojawił się kolejny napastnik - Moussa Dembele, a zespół znowu wrócił do czwórki w obronie. Simeone zdjął też Suareza, którego zastąpił Angel Correa. Urugwajczykowi nie za bardzo to się spodobało, skwitował całą sytuację ironicznym uśmiechem. Argentyński szkoleniowiec dokonywał następnych roszad - Thomas Lemar za Kierana Trippiera i ponownie gra na trójkę środkowych defensorów - jednak nie poprawiało to gry ofensywnej.

Goście okazję bramkową stworzyli sobie w końcu w 80. minucie. Felix oddał strzał z pola karnego, który po rykoszecie niewiele minął słupek. Minutę później nadzieje Atletico zostały zredukowane praktycznie do zera, ponieważ Stefan Savić zobaczył czerwoną kartkę. Podczas walki o pozycję przy rzucie rożnym Czarnogórzec uderzył łokciem w klatkę piersiową Ruedigera. Orsato bez wahania wyrzucił go z boiska. Oczywiście piłkarze z Madrytu nie zgadzali się z decyzją sędziego, ale nic nie wskórali.

Akcja rezerwowych

Chociaż wynik był korzystny i spotkanie toczyło się pod kontrolą Chelsea, to, gdy kamery pokazywały będącego na trybunach Silvę, ten cały czas podpowiadał coś kolegom.

W doliczonym czasie wreszcie okazję do wykazania miał Edouard Mendy. Bramkarz sparował uderzenie Feliksa z pola karnego.

Gospodarze dobili rywala w czwartej minucie doliczonego czasu. I znowu po kontrze. Zaczął Callum Hudson-Odoi, piłkę podprowadził Christian Pulisic, który podał na lewo do Emersona, a ten w pierwszym kontakcie z piłką trafił przy drugim słupku. Cała akcja była dziełem rezerwowych,

Odkąd Tuchel pojawił się na Stamford Bridge 26 stycznia, "The Blues" są niepokonani. To już 13. mecz we wszystkich rozgrywkach, co jest najlepszym początkiem trenera w historii klubu.

W środę poznaliśmy wszystkich ćwierćfinalistów Ligi Mistrzów. Losowanie par tej fazy, jak również półfinałów, w piątek w Nyonie.

Zobacz wyniki 1/8 finału Ligi Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje