Reklama

Reklama

Liga Mistrzów. Byli reprezentanci Polski zgodni przed finałem Barcelona - Juventus

​Byli piłkarze reprezentacji Polski przed finałem Ligi Mistrzów są zgodni. Faworytem sobotniego starcia w Berlinie jest Barcelona. Szansą dla Juventusu Turyn może być - zdaniem ekspertów - żelazna defensywa i... kontuzje gwiazd Barcy.

Liga Mistrzów: komplet wyników i statystyki - kliknij tutaj!

Reklama

Już dziś o 20.45 na Stadionie Olimpijskim w Berlinie FC Barcelona zmierzy się z Juventusem Turyn w finale Ligi Mistrzów. W ciągu ostatnich trzech tygodni pytaliśmy byłych i obecnych reprezentantów Polski o ich prognozy przed najważniejszym meczem sezonu w klubowej piłce. Oto przewidywania naszych ekspertów przed finałowym starciem!

Grzegorz Mielcarski: Wielki faworyt nie zawiedzie

Zdaniem byłego napastnika m.in. FC Porto i UD Salamanca, Grzegorza Mielcarskiego, sobotni finał wygra FC Barcelona. - Mecz z Juventusem na pewno nie będzie dla niej łatwy, ale tak jak Bayern dwa lata temu i Real Madryt przed rokiem, sądzę, że wielki faworyt znowu rozstrzygnie finał na swoją korzyść - powiedział popularny "Mielcar".

Zapytany o szanse Juventusu, były snajper Porto stwierdził: - Może to zabrzmi brutalnie, ale Juve mogą pomóc ewentualne kontuzje gwiazd Barcy. Wyobraźmy sobie, że wypada Messi i... momentalnie jest ciekawie. Wtedy moglibyśmy się tak naprawdę przekonać, ile warta jest Barcelona bez argentyńskiego czarodzieja. Na dziś nie ma trenera i nie ma systemu, który mógłby go powstrzymać.

Marek Koźmiński: Juve powinno postawić "autobus"

Szans Juventusowi nie odbiera były obrońca reprezentacji Polski oraz piłkarz klubów Serie A Marek Koźmiński. -  Moim zdaniem szanse rozkładają się 60 do 40 procent na korzyść Barcelony, ale hazardzistą nie jestem i dużych pieniędzy na taki wynik bym nie postawił. Na papierze, siłą, doświadczeniem i umiejętnościami finał Ligi Mistrzów powinna wygrać Barcelona. Ale to jest tylko jeden mecz, 90 minut walki i wszystko może się zdarzyć - nie kryje wiceprezes PZPN-u.

Zdaniem Koźmińskiego sposobem na pokonanie Barcelony może być ultradefensywne ustawienie Juventusu. - Wcale nie zdziwię się, jeśli Juve postawi "autobus" przed swoją bramką. Taki wariant stosował Jose Mourinho w czasach pracy w Interze i ten zespół potrafił pokonać Barcelonę. Głęboko ustawiona obrona może być sposobem na Katalończyków, którzy mają w przodzie Messiego, Neymara i Suareza. Zresztą postawienie "autobusu" to żaden wstyd. Tym bardziej, że Włosi to urodzeni obrońcy. Oni grę w defensywie opanowali do perfekcji - ocenił były zawodnik Udinese.

Marcin Kuźba: Nawet "autobus" nie uratuje Juve!

Niespodzianki w finale LM nie przewiduje były snajper Wisły Kraków i Olympiakosu Pireus Marcin Kuźba. - Coś mi się wydaje, że Juventusowi w finale nawet autobus nie wystarczy! Barcelona gra ostatnio naprawdę porywający futbol i jej piłkarze pewnie znaleźliby sposób, żeby przebić się nawet przez najbardziej szczelną obronę - powiedział.

- Faworyt finału w Berlinie jest tylko jeden, to FC Barcelona. Każdy inny wynik niż pewne zwycięstwo "Dumy Katalonii" będzie wielką niespodzianką. Muszę przyznać, że od lat jestem kibicem Barcelony i z wielką przyjemnością patrzę na to, jak gra w tym sezonie drużyna Luisa Enrique. Widać polot, luz i ogromną klasę poszczególnych piłkarzy. Bardzo trudno zatrzymać tak rozpędzony zespół - dodał były reprezentant Polski.

Jacek Krzynówek: Juventus już swoje zrobił

Jeden z najlepszych polskich piłkarzy ostatnich lat, zawodnik m.in. Bayeru Leverkusen i VfL Wolfsburg Jacek Krzynówek podkreślił, że każdy inny wynik niż wysokie zwycięstwo Barcelony w finale będzie dla niego zaskoczeniem. - Juventus w tej edycji swoje już zrobił. Trener Massimiliano Allegri podkreślał, że dla nich celem było wyjście z grupy. Awans do finału to wielki sukces "Starej Damy" - stwierdził Krzynówek.

- Nie ukrywam, że liczyłem na to, że w finale Ligi Mistrzów obejrzymy starcie Barcelony z Realem. El Clasico to chyba najlepsze, co piłka klubowa ma w tym momencie do zaoferowania. Juventus znalazł jednak sposób na "Królewskich" z Madrytu i w pełni zasłużenie dostanie szansę gry z Barcą. Będę jednak zaskoczony, jeśli w finale padnie inny wynik niż wysokie zwycięstwo Barcelony - zakończył były skrzydłowy polskiej kadry.

Autor: Bartosz Barnaś

Nie przegap najlepszej relacji LIVE z finału LM! Barcelona - Juventus na żywo w Interii!

* * *

Zobacz, co przed finałem Ligi Mistrzów powiedzieli reprezentanci Polski - Kamil Grosicki i Arkadiusz Milik!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje