Reklama

Reklama

Liga Mistrzów. Borussia - PSG 2-1. Haaland piłkarzem meczu

Nie Neymar, nie Kylian Mbappe, a 19-letni Erling Haaland został wybrany piłkarzem meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów między Borussią Dortmund a Paris Saint-Germain (2-1). - To są te noce, dla których się żyje - skomentował strzelec dwóch bramek. Do historii przeszedł też Claudio Reyna.

Norweg Haaland ma coraz więcej przydomków, a niemieckie gazety prześcigają się z wymyślaniem coraz to nowych "kosmicznych" określeń dla nastolatka, który wzbudził w Borussii i jej kibicach nadzieję na wielkie sukcesy. I faktycznie, niezwykła historia sukcesu młodego napastnika ma kolejny rozdział. Tym razem napisany w Lidze Mistrzów. Po dwóch jego bramkach strzelonych Paris Saint-Germain stadion w Dortmundzie oszalał.

- To są właśnie te noce, dla których się żyje. To fantastyczne uczucie, gdy dajesz taką radość - skomentował tuż po meczu Haaland, wyraźnie dumny z trofeum dla najlepszego piłkarza spotkania. Nic dziwnego, skoro w cieniu pozostawił takie piłkarskie gwiazdy jak Neymar czy Mbappe.

Reklama

Jego wyniki w samej Lidze Mistrzów są imponujące. Nikomu wcześniej nie udało się zdobyć 10 goli w ośmiu pierwszych w karierze meczach tych rozgrywek. Osiem strzelił jeszcze w barwach RB Salzburg, dwa teraz dla Borussii.

- On zawsze chce iść do przodu. Nie można go zatrzymać. Gdy na treningu nie udało mu się strzelić, jest na siebie wściekły - powiedział trener BVB Lucien Favre.

Jednak nie on jeden przeszedł we wtorkowy wieczór do historii. W wieku 17 lat 3 miesięcy i 5 dni w Lidze Mistrzów zadebiutował w barwach BVB Giovanni Reyna. Stał się tym samym najmłodszym Amerykaninem, który zagrał w tych rozgrywkach. Na murawę wszedł w 67. minucie i asystował przy drugim golu Haalanda.

- To było znakomite podanie i pokazuje, jaki w nim drzemie potencjał - chwalił później swojego podopiecznego Favre.

Dotychczas najmłodszym Amerykaninem, który zadebiutował w Lidze Mistrzów był Gedion Zelalem, który w koszulce Arsenalu Londyn zagrał w 2014 roku, gdy miał 17 lat, 10 miesięcy i 13 dni. Niektórzy statystycy twierdzą jednak, że Zelalem nie miał wówczas jeszcze obywatelstwa USA i uznają, że to Christian Pulisic był najmłodszym amerykańskim debiutantem. Cztery dni przed 18. urodzinami zagrał on w Borussii Dortmund w spotkaniu przeciwko Legii Warszawa. Było to we wrześniu 2016 roku.

Reyna w tym sezonie zagrał też po raz pierwszy w Bundeslidze. Pojawił się na murawie 18 stycznia w spotkaniu przeciwko Augsburgowi. Giovanni jest synem Claudio Reyny, byłego kapitana reprezentacji USA, który w latach 1999-2000 osiem razy zagrał w Lidze Mistrzów w barwach Glasgow Rangers.

mar/ cegl/

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama