Reklama

Reklama

Liga Mistrzów. Bayern Monachium - Ajax Amsterdam 1-1

Bayern Monachium gra fatalnie i znów nie wygrywa, a kibice tracą cierpliwość. W meczu grupy E Ligi Mistrzów monachijczycy zremisowali u siebie 1-1 z Ajaksem Amsterdam. Znacznie bliżsi wygranej byli goście. Bezradny był Robert Lewandowski, który rozegrał cały mecz.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Bayern - Ajax

Zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych

Po kryzysie w Bundeslidze (remis z Augsburgiem i porażka z Herthą) Bayern przystępował do rywalizacji z Ajaksem z ostrożnym optymizmem. Dodatkowo "SportBild" napisał, że kilku piłkarzom mistrza Niemiec nie podoba się współpraca z trenerem Niko Kovaczem.

Reklama

Na czele "buntu" miał rzekomo stać Mats Hummels, ale to właśnie on w czwartej minucie niejako zaprzeczył, że coś jest nie w porządku. Po jednym z rzutów rożnych na dłużej przyczaił się w okolicach bramki gości, by efektowną główką zamienić na gola precyzyjne dośrodkowanie Arjena Robbena.

Bayern rozpoczął mecz z animuszem i wydawało się, że kolejne bramki będą tylko kwestią czasu. Jednak z czasem gospodarzom grało się coraz trudniej. Ich akcje najczęściej kończyły się na rzutach rożnych, z których niewiele wynikało. Lewandowski miał ciężkie życie z obrońcami Ajaksu, a partnerzy też nie ułatwiali mu zadania dobrymi podaniami.

Po kwadransie gry Ajax wiedział już jak grać z Bayernem. Zespół z Amsterdamu trzymał piłkę coraz dalej od własnej bramki, z w 23. minucie doprowadził do wyrównania. Noussair Mazraoui popisał się piękną akcją, wymienił piłkę z Duszanem Tadiciem i pokonał Manuela Neuera.

W 33. minucie Javi Martinez uderzył płasko z dystansu tuż obok bramki gości. Chwilę później niecelnie główkował, podobnie jak za moment Hummels. W odpowiedzi Hakim Ziyech huknął jak z armaty z 30 metrów i Neuer z trudem odbił piłkę na rzut rożny.

Do przerwy było 1-1, a piłkarzy Bayernu, schodzących do szatni, żegnały gwizdy.

Po rozpoczęciu drugiej połowy fani gospodarzy przecierali oczy ze zdumienia, gdy ich pupile tylko cudem nie stracili drugiej bramki. Najpierw Tadić skiksował w świetnej sytuacji, a po chwili "setkę" zmarnował Nicolas Tagliafico. Popłoch w obronie Bayernu siali Ziyech i David Neres.

Gol dla Ajaksu wisiał w powietrzu. Matthijs de Ligt próbował zdobyć bramkę strzałem z połowy, bo Neuer gdzieś sobie pobiegł, opuszczając "posterunek". Hummels w ostatniej chwili zatrzymał Neresa, a Ziyech główkował niecelnie z kilku metrów.

Dopiero po godzinie gry Bayern zaczął łapać swój rytm i mocniej naciskać obronę Ajaksu. Niewiele z tego jednak wynikało, a po krótkim okresie przestoju kolejne szanse zmarnowali goście. Obrona monachijczyków popełniała szokujące błędy, "setki" nie wykorzystał Donny van de Beek.

W 77. minucie fani gospodarzy w końcu doczekali się dobrej akcji. W roli głównej wystąpili rezerwowi. Podawał Serge Gnabry, ale James Rodriguez z kilku metrów uderzył tak słabo, że Andre Onana zdołał odbić piłkę na róg. Była to wyśmienita okazja do zdobycia bramki.

W doliczonym czasie Neuer znów uratował Bayern, gdy sparował na poprzeczkę "bombę" z wolnego Lasse Schoene, a następnie obronił dobitkę.

Bayern Monachium - Ajax Amsterdam 1-1 (1-1)

Bramki: 1-0 Mats Hummels (4.), 1-1 Noussair Mazraoui (23.)

Zobacz raport meczowy

Liga Mistrzów: wyniki, tabele, strzelcy, terminarz

WS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje