Reklama

Reklama

Liga Mistrzów: Barcelona i Bayern bronią niewielkich zaliczek

FC Barcelona staje przed trudnym zadaniem obrony niewielkiej zaliczki w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Atletico Madryt. Ostatnio przecież "Duma Katalonii" doznała dwóch porażek w Primera Division, a w pierwszym meczu z "Los Colchoneros" wygrała tylko z powodu czerwonej kartki dla Fernanda Torresa. Dzisiaj o awans będzie też walczył Bayern Monachium i Benfica Lizbona. W półfinałach już są Real Madryt i Manchester City.

Przed tygodniem Bayern zwyciężył u siebie 1-0. Robert Lewandowski rozegrał cały mecz.

W rewanżowym starciu z portugalskim zespołem kapitan reprezentacji Polski musi uważać, bo żółta kartka wyeliminuje go z ewentualnego pierwszego meczu półfinałowego. W podobnej sytuacji jest trzech jego klubowych kolegów: Arturo Vidal, Juan Bernat i Joshua Kimmich.

W ubiegłym tygodniu Bawarczycy wygrali po golu Vidala zdobytym już w drugiej minucie. Początkowo gospodarze mieli sporą przewagę, ale później mecz się wyrównał.

Reklama

Josep Guardiola, trener Bayernu, już od dłuższego czasu musi sobie radzić bez kontuzjowanych obrońców: Jerome'a Boatenga, Holgera Badstubera i Mehdiego Benatii, a w środę nie zagra także Arjen Robben.

"To będzie kolejny mecz Ligi Mistrzów. Jesteśmy na nim skupieni i oczywiście myślimy o obronie przewagi z pierwszego spotkania. Będziemy chcieli zagrać jak najlepiej, strzelić gola i awansować do następnej rundy" - przyznał hiszpański szkoleniowiec.

"Zawsze powtarzam, że do sukcesów prowadzi ciężka praca, do której trzeba dodać podejście mentalne i zaangażowanie. Rezultat będzie wynikiem naszej gry. Musimy ciężko pracować na murawie i udowodnić, że chcemy wygrać" - dodał Guardiola.

"Takie mecze są tymi, do których przygotowujemy się przez cały sezon i jako decydujące sprawiają nam najwięcej radości z gry. Jesteśmy pod wrażeniem Estadio da Luz. Takie mecze powodują gęsią skórkę i dla nich ciężko pracuje się przez cały rok" - powiedział Thomas Mueller, napastnik Bayernu.

Większe kłopoty ma chyba jednak Rui Vitoria, opiekun "Orłów", który nie może skorzystać z podstawowego bramkarza Julio Cesara (uraz) i najlepszego napastnika Jonasa (30 goli w lidze portugalskiej), który jest zawieszony za kartki. Kontuzji w ostatnim meczu ligowym nabawił się też Nicolas Gaitan i nie wiadomo, czy dzisiaj zagra.

"Musimy być zespołem, który zagra na sto procent, szczególnie koncentrując się na obronie, bo przecież gramy ze świetną drużyną, jedną z najlepszych na świecie, jednym z faworytów do wygrania całych rozgrywek. Oni prezentują się tak samo zarówno u siebie jak i na wyjeździe, co może sprawić nam wiele kłopotów. Musimy więc być dobrze zorganizowani w obronie, grać jak najlepiej i musimy być odważni w ataku" - stwierdził trener Benfiki.

Bayern w najlepszej czwórce LM grał w czterech poprzednich sezonach. Benfica natomiast w półfinale najważniejszych klubowych rozgrywek w Europie była ostatnio w 1990 roku.

Interia zaprasza na tekstową relację na żywo z tego meczu. Początek o 20.45

Tutaj znajdziesz relację na żywo urządzenia mobilne

W Madrycie Atletico podejmie Barcelonę. Na Camp Nou podopieczni trenera Diega Simeone przegrali 1-2. Do przerwy to goście prowadzili po golu Fernanda Torresa, ale ten sam zawodnik jeszcze w pierwszej połowie został także ukarany czerwoną kartką. Dwie bramki dla "Dumy Katalonii" zdobył później Urugwajczyk Luis Suarez.

Torresa zabraknie więc w rewanżu, Simeone nie będzie mógł też skorzystać z długo leczącego kontuzje Tiago oraz Jose Marii Gimeneza.

"W każdym kolejnym meczu przeciwko nim musisz się poprawiać. Biorąc pod uwagę naszą charakterystykę będziemy szukali różnych wersji, aby sprawić im kłopoty i, co jest najważniejsze, wygrać mecz" - powiedział opiekun "Los Colchoneros".

Luis Enrique może wystawić w środę najsilniejszą jedenastkę, urazy leczą piłkarze drugiego planu: Jeremy Mathieu, Rafinha, Sandro, Tomas Vermaelen czy Aleix Vidal.

"Nie uważam, żeby to był najważniejszy mecz sezonu. To są ćwierćfinały, a ich atrakcyjność polega na tym, że do dalszej fazy przechodzą tylko cztery z ośmiu zespołów. Musimy podejść do sprawy jak zawsze: postaramy się wygrać mecz i być lepszym od rywala" - powiedział trener Barcelony.

"Żeby jednak tak się stało, musimy rozegrać świetne spotkanie, nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Możemy się poprawić, bez względu na wyniki, jakie osiągamy, a tym bardziej, gdy one są gorsze" - dodał.

Obie drużyny grały ze sobą w ćwierćfinale LM dwa lata temu. Wówczas po remisie 1-1 w Barcelonie, Atletico wygrało u siebie 1-0. Powtórzenie tego wyniku ponownie dałoby im awans. Zespół ze stolicy nie jest bez szans, bo mistrzowie Hiszpanii ostatnio nie prezentują się najlepiej. W niedzielę przegrali w San Sebastian z Realem Sociedad 0-1 i była to druga porażka ligowa z rzędu, po przegranym także El Clasico z Realem 1-2, który przerwał serię 39 meczów "Dumy Katalonii" bez porażki.

"Nasz sposób myślenia pozostaje ten sam. Ciężko pracujemy przez cały rok, aby na końcu sezonu mieć szanse wygrywać trofea. Wierzymy w siebie" - napisał jednak Lionel Messi, największa gwiazda "Dumy Katalonii", na portalu społecznościowym.

Interia zaprasza na tekstową relację na żywo z tego meczu. Początek o 20.45

Tutaj znajdziesz relację na żywo urządzenia mobilne

Zobacz zestaw par 1/4 finału Ligi Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje