Liga Mistrzów. Atalanta Bergamo – PSG. Odważna gra daje wyniki
Strzelają tyle goli, co Bayern Monachium, Manchester City czy Paris Saint-Germain. We Włoszech są najbardziej skuteczną drużyną od dwóch lat. Ich ofensywna gra cieszy oczy. Nieprzypadkowo Atalanta Bergamo znalazła się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. I być może nie powiedziała ostatniego słowa. Już dziś o godz. 21 zmierzy się o półfinał z PSG. Transmisja w Polsacie Sport Premium.

W Serie A robią furorę od dwóch sezonów. Przed rokiem zakończyli sezon z 77 golami. Teraz strzelili ich 98, a we wszystkich rozgrywkach - 115. W ofensywnych statystykach już dawno zostawili w tyle Juventus Turyn. Zbliżyli się do najlepszych w Europie.
Bayern Monachium strzelił w Bundeslidze tylko dwie bramki więcej, Manchester City (rozgrywając więcej spotkań) - cztery więcej. Rywal Atalanty w ćwierćfinale LM Paris Saint Germain zakończył skrócony sezon we Francji z 75 bramkami (średnia 2,77 bramek na mecz kontra 2,88 zespołu z Bergamo).
Tak odważna gra daje wyniki. W ubiegłym roku drużyna z Lombardii po raz pierwszy w historii awansowała do Ligi Mistrzów. W tym roku pobiła swój rekord punktowy w Serie A (78) i - na dodatek - pierwszy raz w 113-letniej historii - zajęła miejsce na podium, kończąc sezon na trzecim miejscu.
I tego dokonał zespół, którego wartość rynkowa wynosi 271 mln euro (wg Transfermarkt), dwa razy mniej niż mistrza Włoch Juventusu Turyn, trzy razy mniej niż ćwierćfinałowego przeciwnika w LM - PSG, cztery razy mniej niż za faworyta Champions League - Manchesteru City.
Na czym polega sekret Atalanty? Kto za tym stoi?
Uczył się od najlepszych
Najprościej byłoby odpowiedzieć: Gian Piero Gasperini. I w tym wypadku nie ma co szukać innych osób - poza piłkarzami, których wynalazł i którym zaszczepił własną filozofię gry. 62-letni szkoleniowiec jest w Bergamo od 2016 roku. To pod jego ręką Atalanta zaczęła grać piękny dla oka i skuteczny futbol.
Gasperini przepracował lata w Juventusie. Prowadził zespoły juniorów od dziesięciolatków po drużynę grającą w Primavera (U-20).
- Dla mojej metodologii pracy to było decydujące - mówi dziś trener Atalanty.
Jako szkoleniowiec młodzieży miał kontakt z najlepszymi piłkarzami Juve przełomu wieków - Zinedine'em Zidane’em, Alesandro del Piero, Pavlem Nedvedem. Mógł też oglądać najlepsze drużyny na świecie, bo wtedy "Bianconeri" regularnie grali z najlepszymi. - To było wyjątkowe doświadczenie - dodał.
Odkąd został trenerem, fascynowała go filozofia gry najbardziej wyrazistych zespołów końcówki XX wieku i początków XXI wieku: AC Milan Arrigo Sacchiego, Ajax Amsterdam Louisa Van Gaala, Barcelona Pepa Guardioli. To futbol totalny z kilkoma wiodącymi aspektami - grą wysokim pressingiem, po ziemi, stwarzaniem przewagi nad rywalem, szukaniem wolnej przestrzeni.
- Atalanta tak gra - odważnie, ofensywnie, wydajnie, pociągająco i zawsze zespołowo. Widzimy prawdziwą drużynę, która ma jasne wytyczne, gra zgodnie z pewną ideą i wie jak grać razem, przewidywać i wynajdywać - mówił o grze włoskiego "kopciuszka" jeden z mistrzów Gasperiniego - Arrigo Sacchi.
Rozwiązanie w każdej sytuacji
Gasperini teoretycznie nie wynalazł nic nowego, ale stworzył drużynę, która się wyróżnia. - To zespół, który nigdy nie dostosowuje się do gry rywala, nie czuje strachu przed porażką, zawsze potrafi odpowiedzieć na trudności własnym rozwiązaniem - charakteryzował drużynę z Lombardii, były selekcjoner Włoch Cesare Prandelli.
Jednym z takich rozwiązań wypracowanych w Bergamo jest wszechstronność piłkarzy.
- Gasperini uwielbia, kiedy obrońcy i pomocnicy atakują, a kiedy napastnicy bronią. Lubi także, żeby pomocnik grał bez piłki w obronie i w pomocy z piłką przy nodze - opowiadał holenderski zawodnik Atalanty Martin de Roon.
Trener Atalanty wymaga więc od swoich piłkarzy tak samo techniki i umiejętności, ale przede wszystkim myślenia.
- Zawsze od piłkarza spodziewam się, że pokaże swoją inteligencję, ma zdolność czucia przestrzeni i ważnych momentów w meczu - mówił Gasperini.
Analizując grę Atalanty przed meczem z PSG magazyn "France Football" podkreślił, że jest to wyjątkowy zespół, który "znajduje rozwiązanie w każdej sytuacji na boisku".
Patrzy tam, gdzie jest sędzia
Liderem zespołu jest Alejandro Gomez. 32-letni Argentyńczyk w 2007 roku został mistrzem świata do lat 20, grając w jednej drużynie z Sergio Aguero i Angelem Di Marią. Z San Lorenzo przeniósł się do Catanii, potem grał krótko w Metaliście Charków (wyjechał w związku z wojną w Donbasie) i osiadł w Atalancie.
Gasperini nie może się nachwalić tego mierzącego 164 cm piłkarza, który przedtem grał w ataku. Dziś jest pomocnikiem, klasycznym numerem 10. - On zawsze właściwie analizuje sytuacje w meczu - mówi o nim trener Atalany. Nazywa go "prawdziwym piłkarzem".
W hiszpańskim dzienniku "El Pais" Gomez tłumaczył kiedyś jeden z sekretów swojej gry.
- Na co patrzę na boisku? Na sędziego. Szukam, gdzie się znajduje. Bo to sędzia zawsze jest najlepiej ustawiony. Daleko od tłumu, boiskowego bajzlu. I zawsze jest wolny. Często znajduję się tam, gdzie on - opowiadał Argentyńczyk.
Może dlatego, jak zauważają obserwatorzy, Argentyńczyk nigdy nie gra dwóch takich samych meczów, zawsze gra dla drużyny, o czym świadczą jego asysty - 18 w tym sezonie, z czego dwie w LM. Z topowych lig więcej mają tylko: Thomas Mueller (21), Lionel Messi (21) i Kevin de Bruyne (20).
Ale sukces Atalancie gwarantują też inni piłkarze. Kolumbijczyk Duvan Zapata, który w LM strzelił tylko jednego gola, ale jego poruszanie się na boisku ułatwia grę ofensywną włoskiej drużynie. Świetnie wspomaga go jego rodak Luis Muriel. Josip Ilicić to najlepszy strzelec drużyny, ale przeciw PSG zabraknie go z powodu depresji.
Atalanta dokonała już w tym sezonie Ligi Mistrzów jednego cudu. W fazie grupowej przegrała trzy pierwsze mecze, a mimo to awansowała dalej. Zdecydował o tym brak obaw przed porażką, gra na swoich zasadach. - Nie chcemy zmieniać swojej gry. To nasza natura - mówi Gasperini.
Odważnie grający Włosi na pewno nie stoją na straconej pozycji w ćwierćfinale przeciw PSG.
Olgierd Kwiatkowski








