Reklama

Reklama

Liga Mistrzów. Ajax - Juventus 1-1 w ćwierćfinale

Po porywającej grze Ajax zremisował z Juventusem w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów. Zespół z Amsterdamu mocno postraszył faworytów i przed rewanżem wcale nie jest na straconej pozycji.

Zapis relacji na żywo z półfinału Ligi Mistrzów Ajax Amsterdam - Juventus Turyn

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo na urządzenia mobilne z meczu Ajax Amsterdam - Juventus Turyn

Amsterdam czekał na ćwierćfinał Ligi Mistrzów 16 lat. Wówczas Ajax odpadł po dwumeczu z Milanem. Tym razem, choć remis wydaje się korzystnym wynikiem dla Juventusu, Holendrzy mogą być pełni nadziei na awans. Przez większość spotkania to oni dyktowali bowiem warunki na murawie, a do zwycięstwa zabrakło im przede wszystkim lepszej skuteczności.

Reklama

Obrona gości nie przypominała bowiem monolitu. Juventus musiał radzić sobie bez kontuzjowanego Giorgia Chielliniego. Na środku obrony obok Leonardo Bonucciego wystąpił więc niespełna 25-letni Daniele Rugani, dla którego był to dopiero trzeci występ w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.

Najwięcej problemów obrońcom z Turynu sprawiał Hakim Ziyech. Marokańczyk szybko zorientował się, że goście nie czują się bez Chielliniego zbyt pewnie. Kilka razy uderzał w kierunku bramki Wojciecha Szczęsnego, ale Polak nie dał się pokonać. W pierwszej połowie najlepszą sytuację zmarnował jednak Donny van de Beek: najpierw obrócił się z piłką w polu karnym, by potem kropnąć obok słupka.

Juventus długo nie mógł złapać właściwego rytmu. Goście przed przerwą zupełnie nie radzili sobie z momentami szaleńczym pressingiem piłkarzy Ajaxu. Tyle że wystarczyła jedna akcja, by to turyńczycy objęli prowadzenie. Tuż przed przerwą prawym skrzydłem pomknął Joao Cancelo i dośrodkował w pole karne, gdzie znalazł się Cristiano Ronaldo.

Portugalczyk przez dwa tygodnie leczył kontuzję, ale zdążył się wykurować przed wyprawą do Holandii. W poprzedniej rundzie niemal w pojedynkę zapewnił Juventusowi awans w starciu z Atletico, ale w środę na długie minuty można było zapomnieć, ze jest na boisku. Zniecierpliwiony Ronaldo cofał się po piłkę aż na własną połowę, ale w końcu doczekał się podania w polu karnym. W 45. minucie po centrze Cancelo strzałem głową nie dał szans bramkarzowi.

To jednak nie podłamało gospodarzy. Już w pierwszej akcji po przerwie zaskoczyli Juventus. David Neres ograł Cancelo i kąśliwym strzałem nie dał szans Szczęsnemu. Ataki Ajaxu po wyrównaniu wcale jednak nie wyhamowały. Goście długimi fragmentami spotkania nie potrafili wyjść z piłką z własnej połowy. A bywało i tak, że piłkarze z Amsterdamu zamykali ich we własnym polu karnym!

Tyle że wciąż szwankowało wykończenie akcji. Młodym zawodnikom Ajaxu czasami jakby brakowało odwagi, by podjąć decyzję o strzale, tkali ataki zbyt koronkowo. Ale tylko po to, by po chwili... zakończyć akcję nieprzemyślanym strzałem z dystansu.

Massimiliano Allegri, trener gości, na ostatni kwadrans wprowadził Paula Dybalę. Mecz nieco się uspokoił, piłkarze z Turynu w końcu byli w stanie choć trochę oddalić grę od własnej bramki. W końcówce doczekali się nawet świetnej sytuacji pod bramką rywali - Douglas Costa uciekł obrońcom i posłał piłkę obok bramkarza, tyle że zamiast do siatki trafiła w słupek.

W 1/8 finału obie drużyny potrafiły odrobić straty z pierwszego meczu w rewanżu. Zaplanowane na przyszły tydzień spotkanie rewanżowe w Turynie zapowiada się więc pasjonująco.

Ajax - Juventus 1-1 (0-1)

Bramki: Neres (46.) - Ronaldo (45.)

Żółte kartki: Tagliafico, de Jong, Schoene, Ekkelenkamp

Damian Gołąb

Zobacz wyniki Ligi Mistrzów

Dowiedz się więcej na temat: Liga Mistrzów | Juventus Turyn | Ajax Amsterdam

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje