Reklama

Reklama

"Lewy" starł się z Mandżukiciem

Dodatkowym smaczkiem w walce Bayernu Monachium z Juventusem w 1/8 finału Ligi Mistrzów jest starcie snajperów - Roberta Lewandowskiego z Mario Mandżukiciem. Pomiędzy gwiazdami zaiskrzyło we wtorkowym meczu!

Obaj panowie nie darzą się sympatią, bo Lewandowski wygryzł Mandżukicia z Bayernu Monachium.

Reklama

Przed sezonem 2012/2013 Bawarczycy zapłacili za Chorwata Wolfsburgowi 13 mln euro. W dwa lata napastnik zdobył dla Bayernu 33 gole i pomógł zdobyć dwa mistrzostwa Niemiec. Miał do wypełnienia jeszcze dwa lata kontraktu, gdy pojawił się Lewandowski.

Polak pasował trenerowi Pepowi Guardioli bardziej niż Chorwat, więc już pod koniec sezonu 2013/2014 mniej stawiał na Mandżukicia. - On mnie po prostu nie szanował - żalił się później chorwacki napastnik.

Mandżukić odszedł więc do Atletico Madryt, a Lewandowski w Bayernie dostał jego numer...

W 65. minucie wtorkowego starcia, przy stanie 2-1 dla Bayernu, chorwacki napastnik ruszył na Polaka i pchnął go głową. Pchnięcie "z byka" nie było mocne, ale z pewnością zasługiwało na żółty kartonik.

Na angielskim arbitrze Martinie Atkinsonie nie zrobiło to jednak wrażenia i okazał się bardzo pobłażliwy dla Chorwata.

Mecz zakończył się remisem 2-2. Pora na rewanż w Monachium.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje