Reklama

Reklama

Lewandowski: Nie mamy pretensji do Mchitarjana

- Mecz był fantastyczny. Taktycznie zagraliśmy perfekcyjnie, ale się nie udało - powiedział po spotkaniu Ligi Mistrzów Robert Lewandowski. Borussia Dortmund po dramatycznym meczu pokonała 2-0 Real Madryt, ale po porażce 0-3 przed tygodniem odpadła w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

- Detale decydowały, jak zawsze w piłce. Mecz był fantastyczny. Taktycznie zagraliśmy perfekcyjnie - powiedział po meczu na antenie Canal Plus Lewandowski.

- Real nie radził sobie z nami i nie miał pomysłu, jak się przeciwstawić naszym atakom - dodał napastnik Borussii. - Walczyliśmy do końca, by doprowadzić do dogrywki.

W pierwszej połowie Polak starł się z Sergio Ramosem. -  Łokciem dostałem, ale czy ja faulowałem, to nie wiem - skomentował reprezentant Polski.

- Mieliśmy sytuacje i tylko od nas zależało, że nie gramy dalej. Nie mamy pretensji do Henricha Mchitarjana za zmarnowane setki - zapewnił Lewandowski.

Reklama

Czy w środę jego nowy klub, Bayern Monachium wyeliminuje Manchester United? - Bayern gra u siebie, więc ma większe szanse, ale Manchester potrafi bronić - powiedział "Lewy".

Łukasz Piszczek także odczuwa "niedosyt, ponieważ mogliśmy dokonać czegoś niebywałego. Później na pewno przyjdzie refleksja, że naszej drużyny nie wolno skreślać".

- Rzut karny? Dostałem piłką w rękę. Nie mam pretensji do sędziego - powiedział Piszczek

- Dało się wyczuć zdenerwowanie u przeciwnika. W pierwszej połowie chyba nas zlekceważyli - skomentował Polak.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje