Reklama

Reklama

Legia - Real bez publiczności. UEFA rozpatrzyła odwołanie

Mecz Ligi Mistrzów Legia Warszawa - Real Madryt rozegrany zostanie bez udziału publiczności. Komisja odwoławcza UEFA rozpatrzyła odwołanie Legii ws. kar nałożonych na klub za incydenty podczas meczu z Borussią Dortmund, ale nie cofnęła kary.

Grupa F Ligi Mistrzów - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Spotkanie 4. kolejki na stadionie przy Łazienkowskiej rozegrane zostanie 2 listopada.

"Legia Warszawa informuje, że odwołanie złożone w sprawie kar za incydenty podczas meczu przeciwko Borussii Dortmund zostało odrzucone decyzją Appeals Body, organu dyscyplinarnego UEFA drugiej instancji. Oznacza to, że stadion pozostaje zamknięty na kolejny domowy mecz Ligi Mistrzów UEFA przeciwko Realowi Madryt (2 listopada 2016 roku)" - czytamy w komunikacie klubu.

Reklama

"W związku z odrzuceniem apelacji klub informuje, że dziś wystąpi o pisemne uzasadnienie decyzji w celu rozpoznania możliwości złożenia odwołania do Trybunału Arbitrażowego w Lozannie w takim terminie, który umożliwiłby jego rozpatrzenie przed planowaną datą rozegrania najbliższego domowego meczu Legii w Lidze Mistrzów UEFA.

O wszelkich ewentualnych dalszych działaniach w tej sprawie klub poinformuje w oddzielnym komunikacie po podjęciu decyzji co do ewentualnej dalszej ścieżki odwoławczej" - napisano.

Podczas briefingu prasowego dyrektor Legii ds. marketingu, Seweryn Dmowski, przyznał, że szansa na zmianę tej decyzji w Trybunale Arbitrażowym jest niemal zerowa.

- Przepraszamy kibiców, którzy nie zobaczą meczu z Realem. Legia zwróci pieniądze za bilety - powiedział Dmowski.

- Jest to smutne i niezrozumiałe, jak można mieć tak zerowe poczucie odpowiedzialności - stwierdził przedstawiciel Legii, odnosząc się do zadym, wywołanych przez kibiców podczas meczu z Borussią. Klub będzie domagał się od nich odszkodowania na drodze sądowej.

Komunikat na stronie UEFA:

Legia została ukarana za zadymę, do jakiej doszło w końcówce spotkania z Borussią Dortmund (0-6) na trybunie zachodniej. Blisko 200-osobowa grupa staranowała jedną z bram i chciała przedostać się do sektora kibiców BVB. Po starciach pseudokibiców z pracownikami ochrony, organizatorzy meczu poprosili o pomoc policję.

Legia została też ukarana grzywną w wysokości 80 tys. euro. Kara spotkała również Borussię, której kibice posłużyli się racami i klub będzie musiał zapłacić karę 15 tys. euro.

UEFA postawiła mistrzowi Polski sześć zarzutów: zamieszki na trybunach, odpalanie rac, wrzucanie przedmiotów na boisko, niedostateczną organizację, zablokowane drogi ewakuacyjne oraz zachowania rasistowskie. Dochodzenie w sprawie ostatniego zarzutu zostało zamknięte i nie wpłynęło na wymiar kary.

Na surową decyzję europejskiej centrali piłkarskiej wpływ miał za to akt, że Legia miała już w przeszłości podobne problemy, a klub był karany przez UEFA za nieodpowiednie zachowanie fanów.

Warszawski klub złożył odwołanie do UEFA, a pomoc obiecał prezes PZPN-u Zbigniew Boniek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama