Reklama

Reklama

Legia - Borussia 0-6. "Nie sądzę, że pan Leśnodorski nie wie, kto jest kto"

Do chuligańskich ekscesów doszło podczas środowego (14 września) meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów pomiędzy Legią Warszawa a Borussią Dortmund. Grupa chuliganów "Wojskowych" próbowała wedrzeć się na sektor, zajmowany przez fanów BVB. Aby powstrzymać krewkich kibiców, służby porządkowe musiały użyć gazu pieprzowego.

- Cały stadion kibicował rewelacyjnie, natomiast jest jakaś grupa, która robi sabotaż i dziwię się, że władze klubu nie potrafią tego załatwić. To już za długo trwa - przyznał Krzysztof Adamczyk, były piłkarz, członek Galerii Sław Legii Warszawa.

Reklama

- Dogadywać można się z ludźmi, którzy są odpowiedzialni, ale jeśli takie sytuacje się powtarzają, to po prostu nie wpuszcza się pewnych osób na stadion. Większość fanów to normalni ludzie, którzy świetnie się zachowują, kibicują swojej drużynie, ale jest grupa mącicieli, która chce robić zadymę. A nie sądzę, że pan Leśnodorski (prezes Legii - przyp red.) nie wie, kto jest kto - dodał.

Mistrz Polski doznał klęski przy Łazienkowskiej, przegrywając z wicemistrzem Niemiec 0-6.

Kolejny mecz Legii w Lidze Mistrzów 27 września w Lizbonie.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy F Ligi Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje