Reklama

Reklama

Legendarne finały LM. Tak zaczynała się era Barcelony i Messiego

​Tomasz Kuszczak mógł zostać najbardziej utytułowanym polskim piłkarzem. W 2008 roku wywalczył Puchar Europy z Manchesterem United. 12 miesięcy później mógł to powtórzyć. "Czerwone Diabły" doszły do finału Ligi Mistrzów, ale na Stadionie Olimpijskim w Rzymie przegrały z FC Barcelona, która zaczynała swoją dominację w Europie.

Już dziś o godz. 20:00 na antenie ESPN Classic, zapraszamy do oglądania finału Ligi Mistrzów UEFA w sezonie 2008/2009 pomiędzy FC Barcelona a Manchesterem United!

Reklama

Kuszczak zarówno w 2008, jak i w 2009 siedział na ławce rezerwowych. Nie zmienia to faktu, że został czwartym Polakiem, który cieszył się z Pucharu Europy. Przed nim tej sztuki dokonali Zbigniew Boniek z Juventusem Turyn, Józef Młynarczyk z FC Porto i Jerzy Dudek z Liverpoolem, którego finał z AC Milan niedawno przypomnieliśmy.

W tym roku do tego elitarnego grona może dołączyć trójka z Borussii Dortmund: Łukasz Piszczek, Jakub Błaszczykowski, Robert Lewandowski. Wystarczy tylko w finale pokonać Bayern Monachium.

Wróćmy jednak do spotkania z 2009 roku. 26 maja na Stadionie Olimpijskim w Rzymie spotkały się dwie uznane firmy. Lepiej mecz zaczęli obrońcy trofeum. Już w drugiej minucie przed szansą stanął Cristiano Ronaldo. Jego strzał z rzutu wolnego Victor Valdes tylko odbił, ale Barcelonę uratował Gerard Pique powstrzymując Ji-Sung Parka.

Potem jeszcze dwukrotnie próbował szarż Ronaldo, zanim nastąpiła pierwsza groźna akcja Katalończyków, która przyniosła im gola. W 10. minucie Nemanja Vidić zgubił krycie Samuela Eto’o, ten oddał strzał przy pierwszym słupku, którego Edwin van der Sar nie zdołał zablokować.

Prowadzenie dodało Barcelonie pewności siebie. W środku pola rządzili Xavi z Andresem Iniestą, zapewniając swojej drużynie zdecydowanie panowanie w posiadaniu piłki, co stało się znakiem firmowym tego zespołu. Za czasów Josepa Guardioli jego podopieczni nigdy nie byli gorsi od przeciwnika w tym elemencie gry!

Gdy do świetnej postawy Xaviego i Iniesty dołożymy będącego w wyśmienitej formie Lionela Messiego, to zwycięstwo Barcelony stawało się bardzo prawdopodobne. Argentyńczyk był nie do zatrzymania. W jednej z akcji  piki nie umieli mu zabrać Vidić, Michael Carrick i Wayne Rooney, by w końcu go sfaulować.

W przewie Alex Ferguson dokonał pierwszej zmiany w składzie wprowadzając Carlosa Teveza. Nie na wiele to się zdało. Barcelona cały czas dominowała, szansę na podwyższenie miał Thierry Henry, ale jego strzał obronił van der Sar.

Potem Holender miał szczęście po strzale z rzutu wolnego Xaviego, ale w 70. minucie był już bezradny. Dośrodkowaniem popisał się Xavi, wydawało się, że piłka leci za wysoko dla Messiego, jednak Argentyńczyk sprawnie poszybował w powietrzu "główkując" ponad van der Sarem.

Manchester United rzucił się do odrabiania strat. Victor Valdes musiał bronić strzał Ronalda, ale potem dominacja Barcelony nie podlegała dyskusji.

"Duma Katalonii" zwycięstwem w Lidze Mistrzów przypieczętowała swój fantastyczny sezon, w którym wywalczyła sześć trofeów.

"Na szczycie świata" - cieszył się hiszpański dziennik "El Pais". Według tej gazety Barcelona "pogrzebała marzenia Manchesteru United", a jej katem okazał się Messi. "’Pchła’ (taki Argentyńczyk ma przydomek - przyp. red.) strzeliła gola głową pokazując Cristianowi Ronaldowi, kto jest prawdziwym królem". I Lionel swoją przewagę udowadniał w kolejnych latach, sięgając co roku od 2009 po "Złotą Piłkę" dla najlepszego zawodnika.

"Ten zespół jest dziełem sztuki" - napisała z kolei "Marca", która w entuzjastycznym tonie dodała: "Cała planeta kłania się przed najlepszym zespołem na świecie".

Angielskie media były w zupełnie innym nastroju. "United opuścił Rzym w ruinie" - stwierdził "The Times", który też zacytował słowa Ronalda: "Nie graliśmy dobrze, taktyka nie była dobra, wszystko poszło nie tak".

Natomiast "The Independent" napisał: "Barcelona jest bezsprzecznie panem na kontynencie".

I jej panowanie trwało na razie do 1 maja 2013 roku, gdy odpadła w półfinale Ligi Mistrzów, doznając klęski 0-7 w dwumeczu z Bayernem.

Już dziś o godz. 20:00 na antenie ESPN Classic, zapraszamy do oglądania finału Ligi Mistrzów UEFA w sezonie 2008/2009 pomiędzy FC Barcelona a Manchesterem United!

Oto laureaci konkursu "Legendarne mecze Ligi Mistrzów UEFA":

I  nagroda - zestaw, na który składa się: kurtka, koszulka typu polo, torba sportowa, zegarek na rękę, pokrowiec na laptopa - Michał Trzaskawka, Wągrowiec

II nagroda -  zestaw, na który składa się: ręcznik kąpielowy, kubek termiczny, zestaw treningowy, koszulka typu long-sleeve, pokrowiec na laptopa - Marcin Nowak, Kraków

III nagroda -  zestaw, na który składa się: plecak, bidon, pokrowiec na laptopa, dwie koszulki typu T-shirt - Rafał Kozioł, Jasło

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje