Reklama

Reklama

Legendarne finały LM: Liverpool FC - AC Milan, czyli polski taniec nad Bosforem

Na ten finał czekali nie tylko kibice z Liverpoolu i Mediolanu. Otóż, po raz pierwszy od 1987 roku, przed szansą zdobycia najważniejszego, klubowego, piłkarskiego trofeum w Europie stanął Polak - Jerzy Dudek. Bramkarz, który powoli szykował się do opuszczenia zespołu z Anfield Road, wychodząc na murawę stadionu w Stambule z pewnością nie przypuszczał, że nazajutrz jego nazwisko będzie odmieniane przez wszystkie przypadki.

Już dziś o godz. 20 na antenie ESPN Classic zapraszamy do oglądania finału Ligi Mistrzów UEFA w sezonie 2004/2005 pomiędzy Liverpoolem a AC Milan!

Reklama

W 1/8 finału tamtych rozgrywek Liverpool wyeliminował Bayer Leverkusen z Jackiem Krzynówkiem w składzie. W kolejnych rundach zespołowi z Liverpoolu nie sprostały: Juventus Turyn i Chelsea Londyn.

AC Milan w fazie pucharowej ograł Manchester United, Inter Mediolan i PSV Eindhoven.

Pierwsza połowa finału Ligi Mistrzów UEFA 2005 była dla Jerzego Dudka koszmarem na jawie. Piłkarze Carlo Ancelottiego wielkie strzelanie rozpoczęli już w 1. minucie, za sprawą kapitana Paolo Maldiniego.

Kolejne minuty zapowiadały jeden z najbardziej jednostronnych spotkań finałowych w historii. Gdy w ciągu ostatnich 6 minut pierwszej części Hernan Crespo jeszcze dwukrotnie pokonał polskiego golkipera, stało się jasne, że tego wieczoru Stambuł utonie w czerwonych łzach liverpoolczyków.

To, co stało się w angielskiej szatni w przerwie, na zawsze pozostanie chyba tajemnicą ich menedżera Rafaela Beniteza.

Między 54. a 60. minutą wielka feta fanów "Rossonerich" przerodziła się bowiem w nerwowe oczekiwanie na przebudzenie się ich ulubieńców.

Sygnał do ataku dał strzałem głową niezawodny Steven Gerrard, chwilę potem szczęśliwe uderzenia Vladimira Smicera i Xabiego Alonso dźwignęły zespół Liverpoolu z piekła.

Remis 3-3, który utrzymał się na tablicy wyników do końca regulaminowego czasu gry, zwiastował jeszcze większe emocje, których apogeum sięgnęło decydującej o zwycięstwie serii rzutów karnych. A w niej królował tylko jeden człowiek...

Przy stanie 3-2 dla "The Reds" w rzutach karnych do ustawionej na jedenastym metrze piłki podszedł Andrij Szewczenko. Dudek, który już w dogrywce wybił z głowy Ukraińca marzenia o golu, zaczął swój słynny taniec na linii bramkowej.

Szewczenko musiał zdobyć bramkę, by przedłużyć nadzieję Milanu na triumf w finale. Jednak tej nocy to polski bramkarz był katem ukraińskiego napastnika. Dudek obronił ostatni rzut karny Włochów i za moment wszyscy piłkarze, trenerzy i kibice angielskiego zespołu oszaleli ze szczęścia.

- Ja zawsze go pocieszam, że on stał się katem Juventusu w finale Ligi Mistrzów 2003, gdzie wykorzystał decydującą jedenastkę. Mówię mu, żeby pamiętał ten moment, a ja będę pamiętał ten z 2005 roku, bo to są dla nas piękne wspomnienia - mówił niedawno w rozmowie z INTERIA.PL Dudek o swoich kontaktach z Szewczenką.

"Nawet Rafaelowi Benitezowi trudno będzie wytłumaczyć, jak to się właściwie stało, że Liverpool wygrał" - dziwił się po tamtym meczu "The Independent".

"Liverpool podbija Europę"; "Szaleńcza noc jak na roller coasterze dla fanów piłki nożnej"; "Liverpool zmienia historię w niesamowitym finale Ligi Mistrzów"; "Czerwoni zwyciężają w piłkarskim thrillerze" - to tylko niektóre nagłówki brytyjskiej prasy po dramatycznym angielsko-włoskim finale.

25 maja 2005 roku, a więc dokładnie osiem lat przed zaplanowanym na 25 maja tego roku finałem LM Borussia Dortmund - Bayern Monachium, w Lidze Mistrzów triumfował klub z polskim piłkarzem w roli głównej. Za tydzień przekonamy się, czy wielki sukces Dudka powtórzą Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski i Łukasz Piszczek.

Autor: Waldemar Stelmach

Już dziś o godz. 20 na antenie ESPN Classic zapraszamy do oglądania finału Ligi Mistrzów UEFA w sezonie 2004/2005 pomiędzy Liverpoolem a AC Milan!

Weź udział w konkursie i wygraj nagrody

Oprócz zaproszenia do oglądania legendarnych finałów LM, przypominamy o konkursie. Wystarczy odpowiedzieć na dwa pytania zamknięte i jedno otwarte. Do wygrania m.in.: kurtka, koszulki sportowe, torba sportowa, zegarek, plecak.

Oto pytania:

Pytanie 1. Kto był sędzią głównym w finale Ligi Mistrzów UEFA pomiędzy Manchesterem United i Bayernem Monachium w 1999 roku?

a)      Pierluigi Collina

b)      Kim Milton Nielsen

c)      Anders Frisk

d)      Urs Meier

Pytanie 2. Ile spotkań w Lidze Mistrzów UEFA w sezonie 2001/2002 przegrał Bayer Leverkusen przed finałem z Realem Madryt?

a)      żadnego

b)      2

c)      5

d)      6

Pytanie otwarte. Który z finałów Ligi Mistrzów UEFA z lat 1993-2009 uważasz za najlepszy? Uzasadnij. (maks. 200 znaków)

Podpowiedzi można szukać w naszych tekstach dotyczących legendarnych finałów Ligi Mistrzów.

Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres: sport-konkurs@firma.interia.pl

Przesyłając odpowiedzi należy podać imię, nazwisko i adres.

Zobacz regulamin i sprawdź szczegóły konkursu "Legendarne mecze Ligi Mistrzów UEFA"

Dowiedz się więcej na temat: Liga Mistrzów | Liverpool FC | AC Milan | Jerzy Dudek | Andrij Szewczenko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje