Reklama

Reklama

Lech rozpoczął operację "Sparta"

Trener mistrza Polski Jacek Zieliński wybrał się do Pragi na sobotni mecz Sparty z 1.FC Slovacko. - W niedzielę przekażę swoje wnioski zawodnikom - stwierdził.

Po wygranych rzutach karnych z Interem Baku lechici nie mają zbyt wiele czasu na przygotowanie się do spotkań z kolejnym rywalem w drodze do Ligi Mistrzów. Mecz ze Spartą w Pradze odbędzie się bowiem już we wtorek, czyli zaledwie sześć dni po boju z Interem. Część przygotowań Lech poczynił wcześniej - jeszcze przed rewanżem w Baku.

Reklama

Trener Jacek Zieliński obejrzał m.in. na dvd sześć ostatnich ligowych spotkań Sparty w poprzednim sezonie, a także pierwsze starcie Czechów z Metalurgsem Lipawa. Z kolei asystent Zielińskiego Ryszard Kuźma pojechał do Hradec Kralove na mecz tamtejszej ekipy ze Spartą w pierwszej kolejce. Teraz na rekonesans do Pragi udał się sam Zieliński. Piłkarze Lecha w sobotę przed południem mieli zajęcia prowadzone przez asystentów Zielińskiego, kolejny raz spotkają się w niedzielę po południu, a już w poniedziałek rano polecą z Poznania do Pragi.

Nikt ze sztabu trenerskiego "Kolejorza" nie udał się za to na rewanżowe spotkanie Sparty z Metalurgsem. - Wiedzieliśmy, że w tym meczu trener Chovanec dokona kilku zmian i nie było sensu tam wyjeżdżać. Bardziej interesuje mnie pierwsze spotkanie w Lipawie i oba mecze ligowe Sparty - mówi Zieliński, który nie wierzy w kontuzje gwiazd Sparty. W czeskich mediach pojawiły się bowiem informacje o urazach czarnoskórego napastnika z Wybrzeża Kości Słoniowej Bony'ego Wilfrieda (nie zagrał w rewanżu z Metalurgsem) oraz reprezentacyjnego pomocnika Marka Matejovsky'ego (zmieniony w drugiej połowie). - Na pewno zagrają z nami, w żadne kontuzje nie wierzę. Mam informacje, że poza Ondrejem Kusnirem wszyscy są zdrowi - mówi Zieliński.

Także w Lechu sytuacja zdrowotna zawodników jest niezła. Po meczu z Interem kłopoty mieli Manuel Arboleda, Artur Wichniarek i Semir Stilić, ale nie były to poważne urazy. - Lekarze poinformowali mnie, że nie ma żadnych kłopotów - powiedział Zieliński, który myśli już tylko o Sparcie Praga, a do spotkań z Interem Baku wracać nie chce. - Wyjaśniliśmy sobie w szatni co było źle, rzeczowo porozmawialiśmy i sprawę zakończyliśmy. A jeżeli wy, dziennikarze, chcecie pisać sagi o Baku, to proszę bardzo, ale beze mnie.

Andrzej Grupa, Poznań

Dowiedz się więcej na temat: mecz | Baku | Sparta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje