Reklama

Reklama

Lazio - Bayern Monachium. Ciężka przeprawa rzymian w Lidze Mistrzów. Sprawią niespodziankę?

Kibice Lazio bardzo długo czekali na powrót swoich ulubieńców do Ligi Mistrzów i piłkarze drużyny z Wiecznego Miasta nie zawiedli ich oczekiwań. "Biancocelesti" dobrze poradzili sobie w rozgrywkach grupowych, lecz pierwszy poważny sprawdzian czeka ich już w 1/8 finału. Naprzeciw ekipy z Serie A stanie bowiem Bayern Monachium. Czy Lazio zdoła zaskoczyć i postawić się "Die Roten"?

Gra w 1/8 finału Ligi Mistrzów jest dla Lazio największym sukcesem w międzynarodowych rozgrywkach od sezonu 1999/2000. Wówczas "Biancocelesti" dotarli się do ćwierćfinału, gdzie odpadli po dwumeczu z Valencią.

Reklama

Teraz powtórzenie tego osiągnięcia może być ciężkie, ponieważ już w tej fazie rozgrywek rzymska ekipa trafiła na Bayern Monachium. Drużyna Bawarczyków jest zdecydowanym faworytem tego meczu, ale Lazio nie powinno być z góry stawiane na przegranej pozycji.

Nieprzewidywalność

Jedną z głównych cech, która charakteryzuje bowiem w tym sezonie Lazio jest nieprzewidywalność. Piłkarze z Rzymu potrafią rozgrywać skrajnie różne spotkania. Od tych, gdzie po grze bez polotu ledwo wygrywają z niżej notowanymi rywalami po mecze, w których czarują grą, ale wysoko przegrywają.

Stało się tak podczas ostatniego starcia z Interem Mediolan, które pomimo dobrej gry "Biancocelesti" przegrali 1-3.

Kliknij TUTAJ, aby zobaczyć relację z meczu Inter Mediolan - Lazio Rzym

Gracze Lazio bywają również nieprzewidywalni w końcówkach spotkań. W bieżącej kampanii boleśnie przekonały się o tym turyńskie ekipy. Po trafieniach w doliczonym czasie gry "Biancocelestim" udało się wygrać z Torino 4-3 czy zremisować z Juventusem 1-1.

Mister Inzaghi

Niewątpliwym architektem sukcesu drużyny jest trener Lazio Simone Inzaghi. O ile Włoch był słabszym piłkarzem od swojego brata - Filippo, to na ławce trenerskiej radzi sobie lepiej. Inzaghi nie posiada bowiem szerokiej kadry, Lazio nie jest skłonne do wielomilionowych transferów, a i tak udaje mu się utrzymywać rzymian w czołówce Serie A.

Włoch musi się dodatkowo zmagać z nieco ekscentrycznie rządzącym klubem Claudio Lotito. Przedsiębiorca wyciągnął rzymską drużynę z poważnych tarapatów, lecz pomimo dobrych wyników w ostatnim czasie, nie zaczął inwestować w projekt większej ilości pieniędzy.

Gdy szkoleniowiec Lazio na początku sezonu 2018/2019 zasugerował potrzebę wzmocnienia drużyny, Internet obiegł krótki film, na którym było widać wykrzykującego w rozmowie telefonicznej zarzuty Lotito, które właściciel kierował rzecz jasna pod adresem Inzaghiego. Włoch powiedział wówczas, że to on decyduje o drużynie, a Inzaghi powinien skupić się na trenowaniu, a nie narzekaniu.

Trener Lazio wywiązywał się jednak dobrze ze swoich obowiązków i w poprzednim roku Lotito stwierdził, że "Biancocelesti" są jak... Ferrari. Jeżeli rzeczywiście pierwsza jedenastka czasem przypomniała dobrze funkcjonującą maszynę, to zdecydowanie brakuje w niej części zamiennych. Ławka rezerwowa zespołu nie prezentuje się bowiem imponująco. 

3-5-2

Kibice Lazio oprócz śmierci i podatków mogą być pewni, że podczas rządów Inzaghiego drużyna będzie występowała w ustawieniu 3-5-2. Zdecydowanie jest to ulubiona formacja włoskiego szkoleniowca i trzeba przyznać, że "Biancocelesti" potrafią się w niej dobrze odnaleźć.

Gra Lazio niejednokrotnie jest bardzo efektowna, a za ofensywą kreację boiskowych poczynań odpowiadają Luis Alberto, Sergej Milinković-Savić, Manuel Lazzari, Ciro Immobile i Joaquin Correa.

Na podkreślenie zasługuje jednak gra hiszpańskiego pomocnika. Alberto jest typowym reżyserem gry. Nie jest zawodnikiem wybitnie szybkim, ale za to niesamowicie wyszkolonym technicznie, mającym dobry przegląd pola oraz uderzenie z dystansu.

O wiele gorzej spisuje się natomiast formacja defensywna Lazio. Jednym pewnym punktem w układance Inzaghiego jest Francesco Acerbi. Nie można tego natomiast powiedzieć o Wesley’u Hoedcie czy Patricu. Kibice rzymskiej ekipy mogą natomiast liczyć na Matea Musacchio, który niedawno dołączył do klubu z AC Milan.

Osobowość

Pytany o Lazio bramkarz Juventusu Gianluigi Buffon powiedział, że "Biancocelesti" są drużyną z osobowością. Mentalność rzymskiego klubu nie zawsze jest widoczna, lecz zawodnikom Inzaghiego nie można odmówić, że potrafią walczyć do końca i spróbować zagrać odważniej.

Idealnym obrazem tego jest ekspresyjność Inzaghiego, którego w odróżnieniu od jego brata, Silvio Berlusconi nie musiałby "uczyć" jak motywować swoją drużynę do ataku. Jeżeli uda się pokazać te cechy w starciu z Bayernem, to gracze z Rzymu mogą postawić się wyżej notowanemu rywalowi. Zwłaszcza, że forma "Die Roten" w ostatnim czasie nie jest najlepsza. 

Spotkanie pomiędzy ekipami rozpocznie się dziś o 21:00. Mecze Ligi Mistrzów można oglądać w Polsacie Sport Premium.  

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

PA

Dowiedz się więcej na temat: Lazio Rzym | Bayern Monachium

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje