Laporta zagrzmiał po odpadnięciu Barcelony. Mówi o hańbie. Będzie skarga
Nie milkną echa odpadnięcia Barcelony z Ligi Mistrzów. Gracze Atletico Madryt szykują się do półfinału, a w stolicy Katalonii muszą zlizywać rany. Głos zabrał Joan Laporta, który 1 lipca zmieni na stanowisku prezesa klubu pełniącego tę funkcję tymczasowo Rafę Yuste. Był bardzo krytyczny wobec sędziów i osób sugerujących faworyzowanie "Dumy Katalonii" przez arbitrów. Jak ujawnił, zostanie złożona kolejna skarga do UEFA.

FC Barcelona pożegnała się z Ligą Mistrzów 2025/26 na etapie ćwierćfinałów. Przegrała w dwumeczu 2:3 z Atletico Madryt. Reakcje w stolicy Katalonii są różne, część środowiska skupia się na analizie kwestii czysto piłkarskich jak np. wysoko wysunięta linia obrony czy błędy indywidualne, ale z kolei inna część skłania się ku tezie, że za odpadnięcie odpowiada zespół sędziowski. W tym gronie jest chociażby Raphinha, który na gorąco mówił o "kradzieży'.
Wygląda na to, że w tym samym obozie w tej sprawie jest Joan Laporta. - To hańba, to niedopuszczalne. Wczorajsze sędziowanie, zarówno na boisku, jak i wozie VAR było haniebne. To, co nam zrobili jest nie do przyjęcia. W pierwszym meczu nie przyznali nam podręcznikowego rzutu karnego i dali czerwoną kartkę naszemu zawodnikowi za faul na żółtą - rozpoczął (cyt. za "Mundo Deportivo").
Będzie skarga Barcelony do UEFA, napięcie trwa. Prezes już przekazał Laporcie
Następnie przeszedł do wtorkowego starcia. - Decyzje sędziów bardzo nas zabolały. Eric (Garcia - red.) nie był ostatnim zawodnikiem, ponieważ Kounde mógł sięgnąć piłkę. Sędzia pokazał żółtą, co było słuszne, a arbiter VAR zmusił go do zmiany decyzji. Na Danim Olmo powinien być rzut karny, a atak na Fermina Lopeza jest nie do zaakceptowania. Rozcięto mu twarz, a nawet kartki nie było - powiedział.
Przypomnijmy, że we wtorkowe popołudnie UEFA ogłosiła odrzucenie protestu "Dumy Katalonii", która domagała się wszczęcia śledztwa oraz ujawnienia komunikacji głosowej między sędziami z meczu z 8 kwietnia. Jak czytamy, mistrzowie Hiszpani złożą kolejną skargę.
Odpowiedź brzmiała, że skarga jest niedopuszczalna. FC Barcelona po prostu domaga się wyjaśnień, dlaczego tak jest. Yuste powiedział mi, że złożą kolejną. To hańba, niedopuszczalne
Rafa Yuste to tymczasowy prezes "Blaugrany", który przejął klub w lutym po formalnej dymisji Laporty przed okresem kampanii wyborczej. Ten pierwszy przekaże funkcję drugiemu 1 lipca.
Laporta powiedział też kilka gorzkich słów o osobach sugerujących faworyzowanie Barcelony przez arbitrów. - Są bezwstydni. Takie mówienie jest bezwstydne. Wystarczy spojrzeć na ten mecz Ligi Mistrzów. To hańba i nikt w to nie wierzy - zakończył.













