Koszmar Zalewskiego w Lidze Mistrzów. Włosi wydali bezlitosny werdykt
Wtorkowy wieczór okazał się być jednym z gorszych w karierze piłkarskiej Nicoli Zalewskiego. Jego Atalanta w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów została rozgromiona 1:6 przez Bayern Monachium, przez co w praktyce straciła szansę na awans do kolejnej fazy rozgrywek. Włoskie media ostro skomentowały ten blamaż, negatywnie oceniając również postawę reprezentanta Polski.

W tym sezonie Ligi Mistrzów zawodnikom Atalanty względnie komfortowo występowało się przeciwko niemieckim klubom. Jeszcze w fazie ligowej Włosi wygrali na wyjeździe 3:0 z Eintrachtem Frankfurt. W fazie ligowej ich pierwszym przeciwnikiem była Borussia Dortmund. Na terenie przeciwnika przydarzyła się porażka 0:2. Rewanż na swoim stadionie był epicką pogonią, zakończoną golem z rzutu karnego w doliczonym czasie gry.
Los sprawił, że piłkarze Atalanty w 1/8 finału ponownie musieli zmierzyć się z Niemcami. Tym razem poprzeczka była postawiona najwyżej jak to tylko możliwe. We wtorkowy wieczór do Bergamo przyjechał Bayern Monachium. Niemiecki hegemon nie miał litości, kompletnie rozbijając bezradnego rywala.
Losy dwumeczu zasadniczo rozstrzygnęły się w pierwszych 25 minutach spotkania. Bawarczycy zmiażdżyli Atalantę od początku, wychodząc szybko na trzybramkowe prowadzenie. Finalnie zakończyło się na pogromie 1:6, a honorowe trafienie dla gospodarzy padło niedługo przed końcowym gwizdkiem.
Włosi ostro po blamażu z Bayernem. Nie oszczędzili Zalewskiego
Przed rewanżowym starciem w Monachium mało kto ma w sobie na tyle dużo optymizmu, by wierzyć w odwrócenie losów dwumeczu. Wszystko wskazuje na to, że drużyna Nicoli Zalewskiego za tydzień pożegna się z rozgrywkami Champions League.
Reprezentant Polski przeciwko Bayernowi zanotował szósty występ w tej edycji Ligi Mistrzów. Dzisiaj można powiedzieć, że chyba jeden z najgorszych. Zalewski znalazł się w wyjściowym składzie, lecz murawę opuścił już w 55. minucie spotkania. Włoskie media odnotowały jego występ, a w swoich ocenach podsumowały postawę Polaka.
Znany włoski portal "Tuttomercatoweb" wyceniło występ Polaka na 5 w skali od 1 do 10. Opisując postawę Zalewskiego zwrócono uwagę na przyzwoity początek meczu i pełną apatię w dalszych fragmentach. Wytłuszczono również problemy w defensywie. - Trochę polotu i energii przynajmniej na początku meczu, ale z czasem także jego entuzjazm zostaje stłumiony przez dominację Bayernu. Mało skuteczny przy podwajaniu krycia - orzekli Włosi.
Taką samą notę Zalewski otrzymał od "Calciomercato", dziennika "Il Messaggero" oraz "sport.virgilio.it". Dziennikarze ostatniego z wymienionych portali pochylając się nad grą Polaka zwrócili uwagę na nieregularność. Zalewski miał przeplatać kilka dobrych zagrań z poważnymi błędami. Wypomniano mu przede wszystkim stratę z początku spotkania, która zapoczątkowała groźny kontratak dla Bayernu.
Zdecydowanie mniej łaskawy dla Zalewskiego był włoski oddział Eurosportu oceniający jego występ na notę "4". - Kompletnie niewidoczny w ofensywie, nie potrafił pomóc biednemu Bernasconiemu, który został przytłoczony przez Bayern atakujący głównie tą stroną - tak uzasadniono niską notę przyznaną reprezentantowi Polski.
Rewanżowy mecz Bayernu z Atalantą zostanie rozegrany w środę 18 marca o godzinie 21:00 na stadionie w Monachium.
Zobacz również:














