Koszmar Realu Madryt. Wiadomość przed hitem Ligi Mistrzów. Ancelotti pod ścianą
Real Madryt i Manchester City w hitowym dwumeczu powalczą o pozostanie w Lidze Mistrzów w sezonie 2024/25. Trudno w to uwierzyć, ale jedna z tych drużyn pożegna się z tymi rozgrywkami już przed 1/8 finału. Oba zespoły w tym momencie mają swoje ogromne problemy. Klub z Anglii głównie sportowe, a z Hiszpanii kadrowe. Media informują, że Carlo Ancelotti zdecyduje się na bardzo ryzykowny wariant w formacji defensywnej. Włoch został do tego zmuszony przez urazy pięciu zawodników grających w obronie.

Dani Carvajal, który w Realu Madryt jest pierwszym wyborem na pozycję prawego obrońcy, jest poważnie kontuzjowany. Drugi w kolejności Lucas Vazquez mniej poważnie, ale również z powodu urazu nie będzie mógł zagrać w meczu Ligi Mistrzów z Manchesterem City. W tym momencie Carlo Ancelotti musi zacząć kombinować.
Włoski szkoleniowiec na tej pozycji zyskałby zapewne najwięcej, gdyby wystawił Federico Valverde. Jednak wówczas Urugwajczyk nie mógłby zagrać w środku pola, czyli tam, gdzie będzie potrzebny najbardziej. Ancelotti musi więc przeanalizować wszystkie zyski i straty przy każdym możliwym wariancie defensywnym.
Ancelotti musi zaryzykować w obliczu kadrowego koszmaru. Taką zagrywkę szykuje Włoch
Miguel Angel Diaz z COPE informuje, że Carlo Ancelotti za wszelką cenę chce, aby Federico Valverde zagrał w tym meczu jako pomocnik. Na prawej obronie wystawi więc Ferlanda Mendy'ego, czyli zawodnika, który w ostatnim czasie na swojej ulubionej pozycji (lewa obrona) prezentował się na tyle słabo, że przegrał walkę o miejsce w pierwszym składzie z Franem Garcią. Hiszpan za to zaprezentował się tam bardzo solidnie w meczu z Atletico Madryt.
Kibice Realu Madryt mają powody, aby na poważnie bać się tego wariantu. Ferland Mendy jako prawy obrońca w Realu Madryt wcześniej rozegrał zaledwie jedno spotkanie, a jednak tym razem rywalem będzie Manchester City. Bardzo osłabiony, ale wciąż posiadający piłkarzy klasy światowej.
W tym momencie obrona Realu Madryt jest po prostu zdziesiątkowana. Z powodu urazów z Manchesterem City na pewno nie zagrają: Dani Carvajal, Eder Militao, Antonio Rudiger, David Alaba i Lucas Vazquez. Carlo Ancelotti w czwórce wystawi więc najprawdopodobniej: Ferlanda Mendy'ego, Aureliena Tchouameniego, Raula Asencio i Frana Garcię.
To jednak nie koniec problemów. Real Madryt musi mierzyć się z innym bardzo poważnym zagrożeniem. Jude Bellingham, Luka Modrić, Eduardo Camavinga, Endrick i Aurelien Tchouameni nie wystąpią w meczu rewanżowym, jeśli otrzymają żółte kartki na Etihad Stadium. W pierwszym meczu z Manchesterem City będą musieli więc bardzo uważać, ponieważ zespół nie może pozwolić sobie na kolejne osłabienia.
Mimo wszystko w obliczu fatalnej formy sportowej Manchesteru City Real Madryt pozostaje faworytem tego dwumeczu. Przypomnijmy, że stawka jest ogromna. Drużyna, która przegra, pożegna się z Ligą Mistrzów już przed 1/8 finału.












