Kontrowersyjna decyzja Xabiego Alonso. Oto jak potraktował Viniciusa tuż przed hitem LM
Na ten dzień kibice piłki noże czekali od dawna. 16 września powróciły rozgrywki w ramach jednego z najbardziej prestiżowych pucharów świata - Ligi Mistrzów. Tego dnia do gry przystąpiło wiele znakomitych drużyn Starego Kontynentu, w tym m.in. Real Madryt. Dla Xabiego Alonso będzie to pierwszy mecz LM, w którym wystąpi jako trener "Królewskich". Na start tej przygody Hiszpan postanowił podjąć bardzo kontrowersyjną decyzję - w wyjściowym składzie na mecz z Olympique Marsylia zabrakło Viniciusa.

Liga Mistrzów - dla kibiców piłki nożnej te rozgrywki są niekiedy na równi z wielkimi międzynarodowymi imprezami. To bowiem w ramach tego pucharu możemy podziwiać zmagania czołowych ekip, które walczą ze sobą o miano najlepszej drużyny Starego Kontynentu.
Na start tegorocznej edycji LM musieliśmy poczekać do 16 września. To właśnie tego dnia do rywalizacji przystąpi kilka naprawdę interesujących drużyn, w tym między innymi Real Madryt.
"Królewscy" znani są z bycia niekwestionowanym dominatorem Ligi Mistrzów, choć w poprzednim sezonie ich przygoda z tym pucharem zakończyła się już na etapie ćwierćfinału. Tym razem ekipa z Madrytu posiada jednak dużo większe aspiracje, a w ich spełnieniu ma pomóc nowy szkoleniowiec ekipy - Xabi Alonso. To właśnie pod jego batutą Real Madryt ponownie spróbuje wdrapać się na sam szczyt piłkarskiego świata.
Xabi Alonso pierwszy raz wystąpi w rozgrywkach LM w roli trenera Realu Madryt. Nie przeszkodziło mu to jednak w podjęciu dość kontrowersyjnej decyzji, na której ucierpi nie kto inny jak Vinicius Junior.
Takim składem zadebiutuje Xabi Alonso. W wyjściowej "jedenastce" brak Viniciusa
Nie da się ukryć, że Real Madryt dysponuje bogatą bazą talentów, przez co wybór wyjściowej "jedenastki" tej drużyny nigdy nie jest rzeczą łatwą. Ciekawej selekcji na zbliżający się mecz przeciwko francuskiemu Olympique Marsylia dokonał wspomniany Xabi Alonso, który wbrew oczekiwaniom zdecydował się posadzić swojego brazylijskiego gwiazdora na ławce rezerwowych.
"Najbardziej zauważalną nieobecnością w wyjściowym składzie jest Vinicius Jr., który wraca na ławkę rezerwowych, robiąc miejsce Rodrygo Goesowi. Sytuacja byłego piłkarza Flamengo jest szczególnie uderzająca, ponieważ nie wydaje się on być nawet blisko pierwszego składu w drużynie Xabiego Alonso" - komentują sytuację dziennikarze hiszpańskiego portalu "sport.es".
Pod wodzą nowego szkoleniowca Vinicius wystąpił dotychczas we wszystkich czterech spotkania, lecz ani razu nie spędził na murawie pełnego wymiaru czasu. To oczywiście zdarzało się także za kadencji Carlo Ancelottiego, lecz nie był to widok częsty, a już na pewno nie na tak wczesnym etapie sezonu. Kierując się sugestią wspomnianych wcześniej hiszpańskich mediów, możemy wywnioskować, iż brazylijski gwiazdor stracił posiadany przez długi czas status nietykalnego, a na swoje kolejne występy w podstawowym składzie "Królewskich" będzie musiał sobie zapracować.













