Kontrowersje w meczu Realu z Bayernem, po tej decyzji aż zawrzało. Niemcy reagują
Sędzia Michael Oliver zaliczył dość spokojne spotkanie na Estadio Santiago Bernabeu, trzymał kontrolę nad wydarzeniami w starciu Realu Madryt z Bayernem Monachium, a jednak o jednej z jego decyzji mówi się całkiem sporo. W końcówce Michael Olise domagał się rzutu karnego po rzekomym faulu Alvaro Carrerasa. Zdania są podzielone nawet w Niemczech. Głos zabrał już dyrektor sportowy Bawarczyków Max Eberl.

Bayern Monachium po raz pierwszy od dawna wygrał z Realem Madryt. We wtorkowy wieczór zdobył Estadio Santiago Bernabeu, zwyciężając 2:1. Ma więc jednobramkową zaliczkę przed rewanżem na własnym obiekcie (środa 15 kwietnia). Po meczu na językach są głównie Manuel Neuer, Kylian Mbappe czy Vinicius, ale jednym z tematów jest też sytuacja z potencjalnym faulem Alvaro Carrerasa na Michaelu Olise w końcówce spotkania.
Skrzydłowy domagał się "jedenastki", gestykulował, ale Michael Oliver nie odgwizdał przewinienia "z boiska" i też nie został zawołany przez VAR. Arbitrzy na wozie najwidoczniej uznali, że jest to sytuacja "szara", a nie "czarno-biała", co oznaczałoby, że nie ma mowy o tzw. jasnym i oczywistym błędzie, wymuszającym zawołanie sędziego do monitora.
Zdania w sprawie ewentualnego faulu są podzielone nawet u naszych zachodnich sąsiadów. Mistrz świata z 2014 roku, a obecnie ekspert Prime Video gwizdnąłby faul, ale rozumie, że Oliver tego nie zrobił. Miał za złe Olise, że nie próbował utrzymać się na nogach. - W takich sytuacjach zawsze się zastanawiam: napastnik, w tym przypadku Olise, miałby czysty strzał na bramkę z pola karnego, więc to prawie pewny gol. Zwykle robisz wszystko, żeby utrzymać się w pionie, a on upada - podkreślił (wszystkie cytaty za sport1.de i goal.com).
Głos zabrał też ekspert sędziowski, były arbiter Lutz Wagner. W jego opinii decyzja angielskiego rozjemcy jest spójna z całą strategią przyjętą na ten mecz. - Real Madryt nie może narzekać na tę decyzję. Oliver był bardzo wyrozumiały, bardzo dobrze prowadził zawody i przymykał oko na wiele rzeczy, w tym na faule górnych partii ciała. Był przewidywalny dla zawodników, ostatni incydent do tego pasował. W innych akcjach w tej samej kategorii ciężkości całkiem sporo odpuścił, dlatego uznałem to za logiczne. To pasowało do jego podejścia, nawet jeśli można dyskutować o tej sytuacji jako kontrowersyjnej, patrząc na nią z osobna - zaznaczył.

Wiemy już też, co o całej sprawie sądzi "góra" Bayernu, a przynajmniej jego dyrektor sportowy Max Eberl. Nie szukał zamieszania.
Być może mogliśmy nawet otrzymać rzut karny, ale myślę, że sędzia generalnie wykonał naprawdę dobrą robotę, bardzo dobrze sędziował mecz
Oba kluby żyją ze sobą w dobrych relacjach i jak widać, wtorkowa konfrontacja nic w tej materii nie zmieniła.








![Lech Poznań - GKS Katowice. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MM2DCGMTAVLD4-C401.webp)


