Reklama

Reklama

Klopp dumny z piłkarzy Borussii. Ancelotti: Mieliśmy szczęście

Real Madryt awansował do półfinału Ligi Mistrzów, ale trener Carlo Ancelotti nie był zadowolony z występu swoich podopiecznych. Z kolei Juergen Klopp, opiekun Borussii Dortmund, mimo odpadnięcia wprost pękał z dumy.

"Królewscy" przegrali w rewanżowym spotkaniu ćwierćfinałowym 0-2, ale utrzymali przewagę z pierwszego meczu, w którym zwyciężyli 3-0.

Reklama

Piłkarze Borussii mieli jeszcze kilka okazji na strzelenie przynajmniej jednego gola, który doprowadziłby do dogrywki, jednak podobnie jak w Madrycie, byli nieskuteczni. Celował w tym zwłaszcza Henrich Mchitarjan.

Real mógł fantastycznie rozpocząć pojedynek w Dortmundzie, ale rzutu karnego nie wykorzystał Angel di Maria, który podszedł do niego w zastępstwie siedzącego na ławce rezerwowych Cristiana Ronalda.

Potem jednak dominowali gospodarze, ale nie potrafili więcej niż dwa razy pokonać dobrze broniącego Ikera Casillasa.

"Wszystkie mecze w tej fazie są bardzo trudne. Mamy szczęście, że awansowaliśmy do półfinału" - powiedział Ancelotti.

"Jesteśmy zadowoleni z awansu, ale nie z tego, że musieliśmy tak się męczyć. Szczególnie w pierwszej połowie. W drugiej było już lepiej. W piłce nożnej już tak jest - rozdawaliśmy prezenty, robiliśmy błędy, brakowało nam pewności siebie i mieliśmy problem. Na szczęście w ważnych momentach świetnymi interwencjami popisywał się Casillas. Rozegrał bardzo dobre spotkanie" - dodał włoski szkoleniowiec.

Dwie bramki Marco Reusa w 24. i 37. minucie dawały Borussii nadziej na odrobienie strat z pierwszego meczu, ale więcej goli już nie padło.

Mimo wszystko Klopp był dumny ze swoich podopiecznych.

"Neven Subotić (jeden z kilku kontuzjowanych podstawowych piłkarzy BVB - przyp. red.) powiedział do mnie po meczu: 'Nie mógłbym być bardziej dumny z tego zespołu'. Oto chodzi w Lidze Mistrzów. Byliśmy lepszą drużyną we wtorek, ale awans zaprzepaściliśmy w pierwszym spotkaniu, kiedy powinniśmy coś strzelić" - stwierdził trener Borussii.

"Rewanżowy mecz był tak dobry w naszym wykonaniu, że nie można nikogo obwiniać za odpadnięcie z rozgrywek. Atmosfera na stadionie była niesamowita" - mówił Klopp.

Zobacz zestaw par ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje