Już tylko jeden gol Pajor. To może być historyczny finał. Hiszpanie odliczają
Kobieca drużyna FC Barcelona po raz kolejny w swojej historii przebiła męską część zespołu, jeśli chodzi o grę w Europie. Ekipa ze stolicy Katalonii pokonała wczoraj 4:2 Bayern Monachium, dzięki czemu znów zagra w finale Champions League. Świetnie spisała się między innymi Ewa Pajor, która ma szansę na historyczne osiągnięcie. W decydującym starciu potrzebuje tylko jednego trafienia. Media na Półwyspie Apenińskim już to zauważyły i ogłosiły.

Ewa Pajor przyzwyczaiła już kibiców do tego, że potrafi strzelać bramki jak na zawołanie. Nasza rodaczka błyszczy nie tylko w krajowych rozgrywkach, ale przede wszystkim w Lidze Mistrzyń. Uniejowianki nie zatrzymała wczoraj nawet ogromna presja, pod którą znalazła się "Duma Katalonii". Po remisie w Monachium, awans hiszpańskich piłkarek do finału zmagań stał pod sporym znakiem zapytania. Te jednak triumfowały dwoma golami. Raz na listę strzelczyń wpisała się właśnie Polka.
I szybko otrzymała za to pochwały od uradowanych dziennikarzy. "Jej wpływ w ważnych meczach rośnie. W decydujących rundach ponownie strzeliła gole i zaprezentowała się świetnie w kluczowych momentach, potwierdzając, że jest gotowa, by stanąć na czele drużyny, gdy będzie to najbardziej potrzebne. Odnosi się wrażenie, że do finału podchodzi dojrzalej, bardziej kompletna i z lepszym wsparciem niż w którymkolwiek z poprzednich finałów" - czytamy między innymi na łamach "articulo14.es".
Pajor może zostać królową strzelczyń Ligi Mistrzów. Ekscytacja przed finałem
Autor powyższego materiału przypomniał także, że każdy z decydujących europejskich meczów kończył się dla Ewy Pajor porażką. Ten najbliższy może mieć jednak inne zakończenie. Przy dobrych wiatrach Uniejowianka uda się do szatni podwójnie szczęśliwa. Powód? Obecna klasyfikacja strzelczyń. Napastniczka znajduje się na czele z dziewięcioma trafieniami. Poza nią identyczną liczbę goli uzbierała Alessia Russo z Arsenalu. Ale ona nie zagra niebawem o puchar, co oznacza, iż naszej rodaczce brakuje tylko gola, by objąć samodzielne prowadzenie.
W czołówce znajduje się także inna uczestniczka finału, Melchie Dumornay z Lyonu, lecz traci ona aż pięć bramek do Polki. "Pajor będzie dążyć do zostania najlepszą strzelczynią sezonu Ligi Mistrzów w Oslo 23 maja. Zastąpi na tym 'stanowisku' swoją koleżankę z drużyny, Claudię Pinę, która w zeszłym sezonie zdobyła imponujące 10 bramek w najważniejszych rozgrywkach kontynentalnych" - zapowiedziało "mundodeportivo.com".
Gdyby misja zakończyła się powodzeniem, to byłaby druga korona dla zawodniczki z kraju nad Wisłą. Wcześniej 29-latka nie miała sobie równych w kampanii 2022/23, gdy przywdziewała barwy VfL Wolfsburg.
Zobacz również:











