Reklama

Reklama

Juventus Turyn - Bayern Monachium 2-2 w 1/8 finału Ligi Mistrzów

Bayern Monachium już zacierał ręce, ale w pięknym stylu odrodziła się "Stara Dama". W wielkim meczu Juventus zremisował z mistrzem Niemiec 2-2 w pierwszym starciu 1/8 finału Ligi Mistrzów! Rewanż 16 marca w Monachium.

Juventus Turyn - Bayern Monachium. Tak przebiegała relacja NA ŻYWO

Jesteśmy też na urządzeniach mobilnych. Dołącz!

Reklama

1/8 finału Ligi Mistrzów. Sprawdź sytuację!

Dominacja Bayernu Monachium w pierwszej połowie nie ulegała dyskusji. W pewnym momencie goście mieli posiadanie piłki na poziomie 71 procent! Bayerm grał piłką, a Juventus za nią biegał.

Żal jedynie Gianluigiego Buffona, który dwoił się i troił, a i tak nie zapobiegł utracie bramkom. Numer jeden turyńskiego klubu kilka razy ratował skórę kolegom i bezsprzecznie był najlepszym graczem "Starej Damy".

To samo można powiedzieć o Douglasie Coście, który napędzał akcje Bayernu lewym skrzydłem. Właśnie po jednej z nich padła bramka. Brazylijczyk chciał dogrywać do Roberta Lewandowskiego, ale Polaka uprzedzili obrońcy Juventusu, którzy wybili piłkę tuż przed pole karne.

Tam już czekał na nią Thomas Mueller, który nie miał problemów, by zmieścić piłkę w siatce i Bawarczycy objęli prowadzenie.

Swoje w pierwszej części zrobił też Lewandowski. To na Polaku najczęściej była skupiona uwaga obrońców gospodarzy, przez co dużo miejsca mieli skrzydłowi i właśnie Mueller.

I z podobnego powodu padła też druga bramka. Goście ruszyli z kontrą, piłkę na środku dostał Lewandowski, który zgrał na prawo do Robbena. Holender tradycyjnie wpadł w pole karne, zszedł do środka, nabrał Andreę Barzagliego na swój ulubiony zwód i uderzył tuż przy słupku.

Gdy wydawało się, że tak będzie wyglądać ten mecz do końca, ożywił się duet Mandżukić-Dybala. Chorwat idealnie w tempo podał do Argentyńczyka, a ten trafił obok bezradnego Neuera.

Juventus poczuł krew i poszedł za ciosem. Allegri przeprowadził dwie błyskawiczne zmiany i wyrównanie zagwarantowali Morata i Sturaro. Pierwszy zgrał głową, a drugi wepchnął piłkę do siatki.

2-2 i Juventus wciąż w grze! Gracze z Turynu już leżeli na deskach, ale odrodzili się w pięknym stylu. Bayern może sobie natomiast pluć w brodę, że nie wykorzystał kilku znakomitych sytuacji. Swoje mógł dorzucić też Robert Lewandowski, który jednak nie miał najlepszego dnia.

Rewanż odbędzie się 16 marca w Monachium. I zapowiada się jeszcze ciekawiej od pierwszego starcia.

Juventus Turyn - Bayern Monachium 2-2 (0-1)

Bramki: dla Juventusu - Paulo Dybala (63.), Stefano Sturaro (76.); dla Bayernu - Thomas Mueller (43.), Arjen Robben (55.).

Sędzia: Martin Atkinson (Anglia).

Juventus Turyn: Gianluigi Buffon - Stephan Lichtsteiner, Andrea Barzagli, Leonardo Bonucci, Patrice Evra - Juan Cuadrado, Sami Khedira (69-Stefano Sturaro), Claudio Marchisio (46-Hernanes), Paul Pogba - Mario Mandzukic, Paulo Dybala (75-Alvaro Morata).

Bayern Monachium: Manuel Neuer - Philipp Lahm, Joshua Kimmich, David Alaba, Juan Bernat (74-Medhi Benatia) - Arturo Vidal, Thiago Alcantara - Arjen Robben, Thomas Mueller, Douglas Costa (84-Franck Ribery) - Robert Lewandowski.

Dowiedz się więcej na temat: Juventus Turyn | Bayern Monachium | Robert Lewandowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje