Reklama

Reklama

Juventus - Monaco 2-1. Allegri podziękował Glikowi za brutalny faul

Niemal tyle emocji, co sam mecz Juventusu z Monaco, wywołało we Włoszech ostre wejście Kamila Glika w nogę Gonzalo Higuaina. Po meczu zaskoczył trener Juve Massimiliano Allegri. - Musimy podziękować Glikowi - powiedział.

Po wyjazdowej wygranej 2-0, Juventus po raz drugi pokonał AS Monaco, tym razem 2-1, i zagra w finale Ligi Mistrzów po rocznej przerwie.

Reklama

Tym razem dobrego meczu nie rozegrał Glik. Co gorsza, w 73. minucie celowo nastąpił na udo Higuaina, co uszło uwadze holenderskiego sędziego Bjoerna Kuipersa.

Zadowolony z awansu trener Juventusu po meczu nie wydawał się mieć wielkich pretensji do Polaka, a wręcz przeciwnie.

- Musimy podziękować Glikowi, bo już zaczęliśmy zasypiać - mówił Allegri o grze swojej drużyny, która już po pierwszej połowie prowadziła 2-0, a w dwumeczu 4-0.

- Graliśmy spokojnie, bo myśleliśmy, że mecz się już skończył. Ale oczywiście tak nie było - dodał szkoleniowiec Juventusu.

- Wejście Glika ponownie nas obudziło - zaznaczył Allegri.

- Cieszymy się, że doszliśmy do finału, ale musimy się skoncentrować, bo jeszcze niczego nie wygraliśmy - powiedział szkoleniowiec.

Dziś w drugim półfinale Atletico zmierzy się z Realem. Pierwsze półfinałowe derby Madrytu Real wygrał u siebie 3-0.

WS

Dowiedz się więcej na temat: Massimiliano Allegri | Juventus | AS Monaco | Kamil Glik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje