Reklama

Reklama

Hiszpańska prasa: Jeden z najbardziej niesprawiedliwych z finałów w historii

- Real wygrał 11. puchar Europy po jednym z najbardziej niesprawiedliwych finałów w historii - napisał kataloński "Sport" po sobotnim finale Ligi Mistrzów, w którym Real pokonał Atletico w serii rzutów karnych.

Katalońska prasa nie zostawiła suchej nitki na arbitrze spotkania, który niesłusznie uznał bramkę Sergio Ramosa. Gol padł z ewidentnego spalonego, co nie umknęło uwadze dziennikarzy. "Sport" napisał również o tym, że "Los Colchoneros" byli lepsi i po prostu nie zasłużyli na porażkę. Na okładce katalońskiego dziennika znalazł się tytuł "Pena Maxima" - czyli maksymalna kara.

Reklama

Identyczny tytuł na swojej okładce umieściło "Mundo Deportivo", które tłumaczy, że za chybiony strzał Juanfrana w serii rzutów karnych, Atletico poniosła największą karę z możliwych. Podobnie jak "Sport", drugi z katalońskich dzienników również wspomniał o uznanej nieprawidłowej bramce Ramosa.

Zupełnie inne nastroje panują na pierwszych stronach madryckiej prasy. "Marca" napisała o "niekończącej się chwale", a "AS" o "Undecimie" czyli jedenastym trofeum Pucharu Europy dla "Królewskich". 

Dziennikarze wskazali Ramosa jako MVP mediolańskiego finału i napisali o słowach Zinedine'a Zidane'a, który po finale stwierdził, że to było szalone i Diego Simeone, który powiedział, że to czas, aby przemyśleć swoją przyszłość w Atletico Madryt.

Dowiedz się więcej na temat: finał ligi mistrzów | Sergio Ramos | Atletico Madryt | Real Madryt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje