Hiszpanie mają dosyć. Atak na Lewandowskiego. "Nie nadaje się do rezerw"
To nie był najlepszy mecz Roberta Lewandowskiego w historii Ligi Mistrzów. Choć Polak ćwierćfinałowe starcie z Atletico Madryt rozpoczął w wyjściowym składzie, to od razu po przerwie zasiadł na ławce rezerwowych. - Pierwsza połowa Lewandowskiego była straszna, po prostu żałosna - komentuje jeden z hiszpańskich ekspertów.

"W tego typu meczach wysokiego napięcia Polak zaczyna mieć poważne problemy z rywalizacją", "Stagnacja", "Nieregularność", "Znów zawiódł. Nie stworzył nic w ataku i raz po raz napotykał na opór obrony przeciwnika, więc zrobiono mu przysługę, zmieniając go w przerwie" - tak występ Roberta Lewandowskiego w środowym meczu przeciwko Atletico podsumowały hiszpańskie dzienniki.
Kapitan reprezentacji Polski rozegrał tylko pierwszą połowę. Po 45 minutach został zmieniony przez Fermina Lopeza. Być może zmiana ta była nieco wymuszona, ponieważ Barcelona musiała grać w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Pau Cubarsiego. Ale tak czy inaczej wczorajsza dyspozycja 37-latka pozostawiała wiele do życzenia.
Lewandowski obnażony po hicie Ligi Mistrzów. W Hiszpanii wrze
Nasz rodak rzadko kiedy dotykał piłkę, był omijany w akcjach kombinacyjnych, a jednocześnie próżno było szukać klarownych okazji wypracowanych przez kolegów. Efekt był taki, że rozegrał naprawdę przeciętny mecz.
Niektórzy eksperci podsumowali jego wczorajszy występ zdecydowanie ostrzej. - Barcelona ma problem z napastnikami. To aż niewiarygodne. Dziś Ferran zagrał trochę krócej, ale pierwsza połowa Lewandowskiego była straszna, po prostu żałosna. Uznaję jego zasługi, świetne liczby w ciągu ostatnich czterech lat wszystko co dał zespołowi, ale Lewandowski na obecną chwilę - szczerze - nie nadaje się nawet do gry w rezerwach - powiedział David Bernabeu w jednym z programów dziennika "Sport".
Obecna forma "dziewiątek" Barcelony jest bardzo kiepska. WspomnianyFerran Torres rozegrał w spotkaniu z madryckim rywalem 18 minut. Co ciekawe, ostatniego gola strzelił... 31 stycznia, przeciwko Elche.
- Napastnicy Barcelony w tym sezonie są dramatyczni. Jest Lewandowski, który bardziej gra w drużynie legend, niż w pierwszym zespole. Jest Ferran. Rekin, były rekin, który od trzech miesięcy nie zdobył bramki. I jest też Rashford - dodaje hiszpański ekspert. Warto dodać, że Anglik praktycznie nie występuje na pozycji typowej "dziewiątki". Bryluje na skrzydle, w starciu z ekipą Diego Simeone prezentował się naprawdę solidnie. Nie zdołał jednak trafić do siatki.
"Barcelona dała z siebie wszystko, ale to nie wystarczyło. Nawet przy dziesięciu zawodnikach na boisku stworzyła więcej okazji i zasłużyła na remis" - mówi Bernabeu.













