Gwiazdor Realu nagle wyznał o Polaku. Sceny w Lidze Mistrzów. Pamięta do dziś
Real Madryt we wtorkowy wieczór dopełnił formalności i awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. "Królewscy" nie zadowolili się samym triumfem w dwumeczu nad Manchesterem City i także na terenie rywala okazali się lepsi od podopiecznych Pepa Guardioli. Po boisku przez całe spotkanie za piłką biegał między innymi Aurelien Tchouameni. Francuz następnie w wywiadzie ze stacją Canal+ Sport kompletnie zaskoczył kibiców w kraju nad Wisłą. Nagle zaczął on mówić o jednym z naszych rodaków.

Hiszpańskiemu gigantowi wczoraj tylko kataklizm mógł odebrać awans do czołowej ósemki Ligi Mistrzów. Pozamiatane w wielkim hicie z Manchesterem City było już po potyczce na Santiago Bernabeu. "Królewscy" utytułowanego przeciwnika rozbili aż 3:0. Pomimo tego, podopieczni Alvaro Arbeoli do końca zachowali koncentrację w rewanżowym starciu. Efekt? Pewne zwycięstwo 2:1. Ani przez chwilę drugi zespół La Liga nie czuł się zagrożony sensacyjnym odpadnięciem.
Ogromna w tym zasługa między innymi zasługa Aureliena Tchouameniego. Pomocnik po raz kolejny w obecnie trwającym sezonie pokazał się z dobrej strony. Szkoleniowiec znów postanowił więc, by dać mu aż dziewięćdziesiąt minut. Gwiazdor wyróżnienie otrzymał także od polskich dziennikarzy. Na specjalny pomeczowy wywiad zaprosił go Canal+ Sport. Podczas ponad dwuminutowej rozmowy nie brakowało ciekawych wątków. Nagle dziennikarz przekazał pozdrowienia od… Igora Lewczuka.
Tchouameni pamięta Lewczuka. Kilka szczerych zdań o Polaku
Obaj panowie współpracowali ze sobą w FC Girondins Bordeaux. O dziwo 26-latek dalej pamiętał o osobie naszego rodaka. "Graliśmy razem. To bardzo dobry człowiek. Miał dobrą etykę pracy. Byłem bardzo młody jak z nim grałem, ale wspominam go naprawdę dobrze. Życzę mu wszystkiego najlepszego" - przyznał pozytywnie zaskoczony Francuz. Nie brakowało też tematów aktualnych. "Ciągle ciężko pracuję i wierzę w siebie. Nigdy nie wątpiłem w to jak mogę grać" - dodał.
Kolejny raz swoją klasę przed europejską publicznością będzie mógł udowodnić za kilka tygodni. "Królewscy" o półfinał zagrają prawdopodobnie z Bayernem Monachium. Niemcy po pierwszym meczu prowadzą z Atalantą 6:1. Dodatkowo podopiecznych Vincenta Kompanego czeka starcie na domowym obiekcie. Kibice już powoli mogą szykować się na wielkie emocje. Tekstowe relacje na żywo z najciekawszych spotkań w Interia Sport.












